Piotr Grobliński

Jest poetą i publicystą. Urodzony w 1966 roku w Łodzi. Jako poeta i recenzent debiutował w 1987 roku w „Odgłosach”. Opublikował pięć tomików poetyckich, a także zbiór felietonów „Depilacja okolic serca”. Pracuje w Łódzkim Domu Kultury jako redaktor wydawnictwa Kwadratura. Publikuje felietony, recenzje i reportaże, prowadzi blog na stronie sngkultura.pl. Jego specjalnością jest prowadzanie spotkań z ludźmi kultury. Współtworzy w Teatrze Powszechnym poświęcony poezji cykl „Sezon w pięknie”. Był redaktorem naczelnym serwisu Reymont.pl, który w 2013 roku po połączeniu z magazynem "Kalejdoskop" przekształcił się w e-Kalejdoskop.pl.

Tuż przed wyjściem do pracy usłyszałem dobiegające z łazienki słowa żony: nie ma dzisiaj obiadu. I nie będzie - znudziło mi się gotowanie. Nawet ją rozumiem, pewne rzeczy mogą się znudzić. Pewne formuły mogą się wyczerpać. 

Dwie wiadomości przykuły moją uwagę pod koniec roku. Pierwsza dotyczyła oddania najwyższego na świecie mostu, druga - planowanego remontu torów w południowym kawałku Łodzi. Nietrudno chyba zgadnąć, która inwestycja ma większy budżet.

Nagroda Literacka im. Juliana Tuwima w nowej odsłonie na pewno nie wzbudzi takich kontrowersji jak przed rokiem. Strój błazna może spokojnie kurzyć się w piwnicy Domu Literatury. Dobrze, że nagrodę udało się uratować, ale nad nową formułą trzeba jeszcze popracować.
Zacznijmy od prostego doświadczenia. Co staje nam przed oczami, gdy słyszymy słowo Polska?
Po eksperymencie z marchewką wracam do kija, by przyłożyć młodym dziewczynom, Lennonowi i pewnemu typowi myślenia.
Co robi marchewka w mrowisku? Mrówki ją tam zaciągnęły czy ktoś specjalnie wsadził?
Brałem ostatnio udział w dyskusji na temat buntu i kontrkultury. Antropolog, znany dziennikarz i dwóch muzyków ponad godzinę wspominali dawne bunty i narzekali na współczesność.
Wziąłem ostatnio udział w ciekawym spotkaniu. Co z tą Łodzią? Metropolia czy zaścianek? - to dość prowokacyjne według gospodarzy pytanie miało pobudzić zebranych do refleksji na temat marki Łodzi, strategii rozwoju miasta, możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji.
Chciałem napisać razem, ale to słowo też już zawłaszczone przez politykę.
Codziennie dostaję z Biura Rzecznika Prasowego Prezydenta Miasta zestaw komunikatów. Ostatnio jeden z nich był prawdziwie bajkowy.