Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 4 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 4 =

Adnotacje codzienności

To tytuł wystawy prac Dominika Woźniaka w Galerii Bałuckiej. Używając symbolicznych i alegorycznych środków przybliża on głębię ludzkich odczuć i refleksji nad życiem. 17 XI w godz. 10-16 artysta przeprowadzi na wystawie akcję artystyczną (wstęp wolny).
„(…) Dominik Wo­źniak jest artystą, który oddziałuje na świadomość, który wykreował spójny, pociągający obraz tradycji oraz współczesnego świata, ożywającego w kontakcie z widzem. Używając symbolicznych i alegorycznych środków przybliża on głębię ludzkich odczuć i refleksji nad życiem.

Przyglądając się rozwojowi form, za pomocą których artysta kreuje bohaterów swoich prac, zaobserwować możemy na początku zamiłowanie do szczegółowego, werystycznego portretowania ludzi, potem pojawiają się chochoły, lalki, manekiny krawieckie, a ostatnio płaskie formy jedynie sugerujące postać człowieka. (…)

Syntetycznie ujętym formom twórca nadaje geometryczny zarys. Charakter czy wiek postaci artysta określa przez akcentowanie stabilności, ciężaru topornych brył i przeciwstawianie im tych lżejszych i mniejszych. Bloki bywają porysowane, pęknięte, mają rozmaite niedoskonałości, które przylgnęły do nich z czasem – zupełnie jak do człowieka. Dodatkowo figury mają charakter modułowy, części łączone są na wysokości talii i szyi. Niektóre z nich posiadają wnęki, jakby stworzone do tego, by doprawić im ręce. Ostatecznie nie znajdziemy ich u żadnej postaci, co dodatkowo pozbawia korpusy zbytniej dosłowności. Także wnętrza figur pozbawione są treści. Po części puste sugerują, że zostały ukształtowane sztucznie ręką twórcy ‒ obcego. (…)

W postaciach z obrazów i szkiców Woźniaka najbardziej „uwiera” nieobecność twarzy. Istotom brakuje wyrazu mimicznego – na próżno poszukujemy namiastki ust czy oczu, które często najlepiej oddają wszelkie emocje. Ta nowa tendencja pojawiła się w twórczości Dominika Woźniaka na przełomie 2016 i 2017 roku. Artysta zauważył, że jest w stanie pokazywać „więcej” przez „mniej”. (…)

Widz niejednokrotnie czuje się zagubiony, doskwiera mu brak mimiki, co z kolei rodzi ciekawość i większą dociekliwość. Z pozoru niepokojące zabiegi, które ograniczają odbiór, nie zaprzepaszczają jednak możliwości odczytania pozytywnej aury prezentowanych sytuacji. Artystę fascynuje takie obcowanie z odbiorcą oraz obserwacja reakcji ludzi, którzy otrzymują okrojoną liczbę informacji początkowych. Woźniak zaznacza jednak, że minimalizm jest tylko częścią koncepcji. Patrząc na prace artysty można wysunąć tezę, że ich najważniejszą składową są uczucia postaci. Głównym wyzwaniem jest tworzenie form, które przy swoich pozornych ograniczeniach wizualnych opowiedzą o emocjach z wystarczającą siłą. (…)

Woźniak nie boi się również konfrontacji z odbiorcą, czego najlepszym przykładem jest akcja artystyczna zaplanowana na 17 listopada. W Galerii Bałuckiej, w otoczeniu wystawy „Adnotacje codzienności”, na której twórca prezentuje swoje wybrane, najnowsze obrazy olejne, pastele na kartonie i ołówek na papierze, zrealizuje rysunek na żywo. Bezpośredni kontakt z publicznością, możliwość wymiany zdań artysta uważa za ważne aspekty kształtowania widza oraz siebie. Wychodząc do obserwatora, jednocześnie dzieląc się z nim sekwencją twórczą, otwiera przeżycia, doznania w których odbiorca i twórca stają się jednością. Miejmy nadzieję, że nadal z niesłabnącą siłą będzie zachęcał publiczność do aktywnego odbioru – do wprawiania swoich dzieł w ruch.”

Dominika Pawełczyk, fragmenty tekstu do folderu wystawy


Dominik Woźniak
Urodzony w 1983 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi na Wydziale Grafiki i Malarstwa. Dyplom obronił w Pracowni Technik Drzeworytniczych oraz Pracowni Rysunku prof. Andrzeja M. Bartczaka. Od roku 2008 uczestniczy w projekcie promowania sztuki w Polsce oraz za granicą.