Film | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
WYWIAD. – Mam wrażenie, że dzięki naszym działaniom produkuje się u nas więcej filmów animowanych, więcej międzynarodowych projektów realizowanych jest z uczestnictwem Polaków  czy w koprodukcji z Polską. Branża stop motion nabiera rozmachu – mówi Paulina Zacharek, jedna z organizatorek Animarkt Stop Motion Forum w rozmowie z Bogdanem Sobieszkiem.
FELIETON. Zbliża się czas, gdy kina przejdą na garnuszek samorządów jako instytucje kultury – tak jak teatry i galerie sztuki. Będą je odwiedzać geeki i hipsterzy. Staną się kosztowną zabawką, którą podtrzymają przy życiu publiczne subwencje. Pisze Rafał Syska, dyrektor Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi.
FILM. „The day Vladimir died” to największy wygrany tegorocznej edycji ANIMARKT Stop Motion Forum. Projekt w reżyserii Fadi Syriani zdobył aż cztery nagrody w programie pitchingu. Poza nim nagrodzono jeszcze siedem filmów. Gala wręczenia nagród zakończyła tegoroczną edycję wydarzenia. Zorganizowane tym razem online, zgromadziło ponad pół tysiąca uczestników z 34 krajów i pozwoliła przeprowadzić ponad 260 rozmów biznesowych.
FELIETON. „Co przyniesie jutro”. Głupi tytuł. Oryginalny brzmiał lepiej – „Hope gap”. Nie miał szczęścia ten film. Przypuszczalnie miałby więcej, gdyby wszedł na ekrany. Pisze Łukasz Maciejewski.
FILM. W cieniu historii, jaka wydarzyła się w Bolimowie, mieszkańcy żyją już ponad sto lat. W bitwie pomiędzy wojskami niemieckimi i rosyjskimi pierwszy raz przeprowadzono tu atak bronią chemiczną. Przypomina o tym fabularyzowany dokument Ireneusza Skruczaja „Obłoki śmierci – Bolimów 1915”, którego produkcję wsparła społeczna zbiórka pieniędzy. Do kin film ma trafić w październiku. Pisze Anna Szumacher. 
TEMAT NUMERU. – Zadaniem montażysty jest proponowanie takiej struktury filmu, która będzie syntezą idei wnoszonych przez współtwórców. Dlatego jako rektor nie przychodzę z gotową koncepcją. Mam pomysły, ale żadnego z nich nie formułuję, nawet dla siebie, w sposób ostateczny. Moja rola to wejście w dialog – mówi Milenia Fiedler*, nowa rektor Szkoły Filmowej w Łodzi.
Zakończył się XVIII Międzynarodowy Festiwal Filmów Przyrodniczych im. Włodzimierza Puchalskiego. Ta edycja miała charakter wyjątkowy. W tym roku mija 40 lat od pierwszej edycji Ogólnopolskiego Przeglądu Filmów Przyrodniczych, który z biegiem lat przekształcił się w festiwal o międzynarodowym zasięgu. Minęło również 40 lat od śmierci patrona - Włodzimierza Puchalskiego, wybitnego polskiego filmowca-przyrodnika.
Co ma wspólnego Jarosław Iwaszkiewicz z gminą Nowosolna? Więcej niż nam się wydaje. Dlatego tutaj realizowana jest ekranizacja opowiadania „Panny z Wilka”. W Byszewach powstanie też swoista „izba pamięci” poświęcona pisarzowi.
FELIETON. Lato obfitowało w festiwale filmowe. W tym roku – co oczywiste – było inaczej, choć szczęśliwie udało mi się odczuć nastrój zeszłorocznego Transa na festiwalu w czeskim Uherské Hradiště. Jechałem tam bez przekonania, i to nie z powodu strachu przed koronawirusem. Raczej z obawy, że czeka mnie kolejne potwierdzenie nieodwołalnej śmierci kina. Pisze Rafał Syska.
FELIETON. Moja żona otrzymała urzędowy dokument. Postanowienie o umorzeniu postępowania z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa. Tej samej treści pisma rozesłano jeszcze do blisko 20 osób i instytucji, wszystkich bez wyjątku poszkodowanych w czasie jednej kwietniowej nocy. Pisze Mieczysław Kuźmicki.