Pracownia dziennikarska: Sprawozdanie z dnia pandemii (1) Kajetan Kuźmicki | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
2 + 9 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
2 + 9 =

Pracownia dziennikarska: Sprawozdanie z dnia pandemii (1) Kajetan Kuźmicki

PRACOWNIA DZIENNIKARSKA. Prezentujemy pierwsze teksty uczestników naszych warsztatów. Pracownia działa przy Kalejdoskopie od marca 2020. Jej założeniem jest uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych i pisanie tekstów na ich temat. Pandemia spowodowała stworzenie nowego programu zajęć, którego efektem jest cykl "Sprawozdań z pandemii". Autorem publikowanego dziś tekstu jest 12-letni Kajetan Kuźmicki. 
Sprawozdanie z dnia pandemii
Wstałem o godzinie (bodajże) dziewiątej coś tam. Wyszedłem z pokoju i przywitałem się z innymi domownikami (poza moim bratem, który spał). Chwilę później, jak zawsze, poszedłem na siku i umyć twarz. Wtedy mi się coś przypomniało. Sprawdziłem moją konsolę. Okazało się, że nadeszła wyczekiwana od wczoraj aktualizacja Super Mario Makera 2. Poszedłem po Kostka, który wczoraj prosił, żeby go obudzić w razie tego typu sytuacji. Dowiedziałem się, że wcześniej obudziła go babcia. Zjadłem śniadanie i wypiłem herbatę, tak jak Kostek, po czym usiedliśmy podekscytowani przy Nintendo Switch. Potem miałem e-lekcje. W pewnym momencie mama wróciła do domu. Kostek wyczuł frytki i rzeczywiście były – ma do frytek węch jak świnia do trufli. O godzinie 20 czy 21 zrobiłem plastykę i obejrzałem coś śmiesznego. O 22.32 (chyba) poszedłem się kąpać, a trochę później – spać.

Co za leń 
Dzisiaj wstałem o piątej rano (w końcu jestem wróblem). Ubrałem piórka i sprawdziłem, co się dzieje u ludzi z bloku obok mojego krzewu. Jeden mieszkający tam leń jeszcze spał. A gdy się obudził, poszedł sprawdzić jakieś dziwne ustrojstwo. Nie rozumiem ludzkich zwyczajów. Potem poszedł obudzić swojego brata, którego już jednak obudził ktoś inny. I nie zgadniecie – obaj usiedli przy tej dziwnej rzeczy. Nie rozumiem ludzi. Później usiadł przy innej machinie i do niej gadał. W dodatku normalnie ten dzieciak byłby już od dawna w szkole, a teraz co? Nic! Jakiś czas później wróciła mama tych dwóch leni z pakunkiem, w którym – jak się później okazało – były złociste robaki znane również jako frytki. O 20 lub 21 leń siedział nad kartką papieru, a potem usiadł przy enigmatycznym ustrojstwie. Chyba o 22.32 poszedł do łazienki, skąd słychać było lecącą wodę. Krótko po tym poszedł spać. Wtedy zdałem sobie sprawę, która to już godzina, więc wróciłem do mojego krzaczka.

Kajetan Kuźmicki

Więcej informacji o Pracowni dziennikarskiej: 
 https://www.e-kalejdoskop.pl/literatura-a215/pracownia-dziennikarska-r9522

Tekst został opublikowany w "Kalejdoskopie" 09/20, którego tematem są Nowe miejskie opowieści. Teksty pozostałych uczestników opublikujemy wkrótce. 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jak kupić "Kalejdoskop"?
W Łódzkim Domu Kultury, punktach Ruchu S.A., Kolportera, Garmond-Press w salonach empik i łódzkiej Księgarni Ossolineum (Piotrkowska 181) i Księgarni Do Dzieła (Próchnika 3). A także w prenumeracie:

- redakcyjnej - część kosztów wysyłki każdego numeru bierzemy na siebie, a prenumerata powiązana jest z prezentami dla kupujących - na początek każdy otrzymuje antologię naszych felietonów (i nie tylko) "The best Of.. Kalejdoskop. Felietony": TUTAJ
- dostępnej od lat via Ruch (w opcji darmowa dostawa do wybranego kiosku Ruchu): TUTAJ

Nasze PODKASTY

Możecie też słuchać naszych najlepszych tekstów w interpretacjach aktorów scen łódzkich, z Łodzią i regionem związanych - na platformie "Kalejdoskop NaGłos": TUTAJ i TUTAJ

Rozwijamy też tematyczne "Podkasty Kalejdoskopu", dostępne TUTAJ