Kuglarze na szczudłach żonglujący ogniem, spektakle w bramach starych
łódzkich kamienic oraz w stajni, koncerty w przestrzeni miejskiej – tego
wszystkiego mogli doświadczyć łodzianie w ramach akcji „Dotknij
teatru”.
RECENZJA. Pan Bóg jest w potężnej depresji i zgłasza się na seans terapeutyczny do
pani psycholog, oczywiście na Ziemi. Ona zaś, choć pozbawiona łaski
wiary, jak prawdziwy zawodowiec dociera do jego, za przeproszeniem,
wnętrza duchowego. No i oboje odnoszą sukces. Sorry, taki klimat.
Centrum Kultury Niezależnej Teatr Szwalnia zostało formalnie przyłączone
do Poleskiego Ośrodka Sztuki. POS udzieli pomocy finansowej teatrowi.
Wcześniej przygarnął już Galerię Manhattan.
Wydarzenia XX
Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych relacjonuje Piotr Grobliński.
Marek Kasprzyk wystawił na Scenie Arterion komedię Willy'ego Russela Edukacja Rity. To jedna z wielu sztuk wykorzystujących motyw "stary profesor i uczennica" (Pigmalion, My Fair Lady, Lekcja, może też Szkoła żon). Nauczanie z erotyką w tle, patriarchalny schemat zdefiniowanych od początku ról?
RECENZJA. Gdzieś między tymi skrajnościami zamyka się opowieść o każdej rewolucji.
Albo tak wydaje się tym, którzy w niej uczestniczą. Takie przynajmniej
można odnieść wrażenie, oglądając spektakl „Marate/Sade” Petera Weissa
wystawiony przez studentów czwartego roku
Wydziału Aktorskiego łódzkiej PWSFTViT.
Najpiękniejsze piosenki żydowskie wzięli na warsztat młodzi aktorzy Teatru Jaracza. Nad stroną muzyczną przedsięwzięcia czuwała Teresa Stokowska-Gajda, opiekę artystyczną sprawował Waldemar Zawodziński, którego jednak w programie nie określa się mianem reżysera spektaklu. Dlaczego?
Podwójnie studencki spektakl w Teatrze Studyjnym - podwójnie, bo studentami są nie tylko aktorzy, ale i reżyserka - jest w dodatku próbą zmierzenia się z Szekspirowską klasyką. Małgorzata Warsicka (studentka reżyserii z Krakowa) i IV rok Wydziału Aktorskiego łódzkiej Szkoły Filmowej porwali się więc z motykami na króla-słońce światowej dramaturgii? Niekoniecznie...
Pełen tekst wywiadu z Dariuszem Stachurą, łódzkim śpiewakiem operowym, któremu trudno dogadać się z dyrekcją Teatru Wielkiego (wersja skrócona ukazała się w grudniowym wydaniu "Kalejdoskopu").

