Teatropolis po raz drugi | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 5 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 5 =

Teatropolis po raz drugi

Zbigniew Zamachowski w "Leopoldzie", fot. materiały prasowe

Druga edycja Festiwalu Sztuki Aktorskiej TEATROPOLIS odbędzie się na Scenie Monopolis od 22 do 27 III. Miłośnicy teatru będą mogli obejrzeć jedenaście spektakli przygotowanych przez debiutantów i doświadczonych artystów, a także trzy pokazy mistrzowskie.
- Gdy przed rokiem z Andrzejem Sewerynem tworzyliśmy Festiwal Sztuki Aktorskiej TEATROPOLIS zależało nam na tym, aby zapraszać do Łodzi najlepsze teatry w Polsce, aby łodzianie mogli obcować ze sztuka na najwyższym poziomie. Wszak to kultura buduje naszą tożsamość narodową. I to nam się udało. Cieszę się bardzo, że w tym roku ponownie gościć będzie tak wielu wspaniałych aktorów i że ponownie za sprawą TETAROPLIS Łódź przez kilka dni znowu stanie się kulturalną stolicą. Zapraszam wszystkich serdecznie na to wielkie święto teatru – mówi Krzysztof Witkowski, prezes spółki Virako, inwestora Monopolis, pomysłodawca TEATROPOLIS.

Festiwalu Sztuki Aktorskiej otworzy spektakl „Zapowiada się ładny dzień” w wykonaniu Joanny Gonschorek, zdobywczyni nagrody Grand Prix pierwszej edycji TEATROPOLIS. Pierwszego dnia dwukrotnie na Scenie Monopolis zobaczymy również spektakl mistrzowski w wykonaniu Marii Seweryn „Na pierwszy rzut oka”.

Od 23 do 26 marca obejrzymy łącznie 11 przedstawień (9 w kategorii open i 2 w kategorii debiuty). Do udziału w Festiwalu Sztuki Aktorskiej zgłoszono aż 53 przedstawienia, z czego finałową jedenastkę wybrał osobiście dyrektor artystyczny TEATROPOLIS Andrzej Seweryn.

- To była ogromna satysfakcja, o trudności wyboru nie będę mówił, bo jest to oczywiste, trudno porównać różę czerwoną do róży białej i mówić, która z nich powinna być zakwalifikowana. Sztuka to nie fizyka – podkreśla Andrzej Seweryn. – To, co wydawało mi się istotne przy wyborze przedstawień, to zachowanie różnorodności, aby widz miał możliwość zetknięcia z różnorodnym aktorstwem. I na tym właśnie polega to bogactwo propozycji, otworzymy oczy widza na różne rodzaje aktorstwa.

W kategorii Open wybrano następujące spektakle:

• Czarownice – wykonanie: Alicja Czerniewicz, Wiktoria Czubaszek, Paulina Mikuśkiewicz, scenariusz: Magdalena Drab, reżyseria: Karolina Kowalczyk, scenografia: Klaudia Laszczyk, muzyka: Katarzyna Kapela, choreografia: Piotr Mateusz Wach , produkcja: Jerzy Górski. Projekt współfinansowany przez Wydział Kultury Urzędu Miejskiego Wrocławia oraz Fundusz Wsparcia Kultury.
• Elektra - wykonanie, reżyseria, scenografia, dramaturgia i dramaturgia muzyczna, scenografia, multimedia, światło, napisy: Joanna Holcgreber,  przekład „Elektry” Eurypidesa: Jerzy Łanowski, muzyka: prof. Maria Pomianowska, Wojciech Lubertowicz, animacja zabójstwa: Daniel Tumanowicz, Rafał Tumanowicz, produkcja: Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice”.
• Historia Jakuba - wykonanie: Łukasz Lewandowski, autor tekstu: Tadeusz Słobodzianek, reżyseria: Aldona Figura, scenografia i kostiumy: Joanna Zemanek, produkcja: Teatr Ateneum.
• Ifigenia ze Splott - wykonanie: Agnieszka Skrzypczak, autor sztuki: Gary Owen, tłumaczenie i reżyseria: Filip Gieldon, scenografia: Adrianna Gołębiewska, kostiumy: Adrianna Gołębiewska. produkcja: Teatr Jaracza w Łodzi.
• Leopold - wykonanie: Zbigniew Zamachowski oraz Joanna Pocica i Weronika Krystek, autor: Jacek Cygan, reżyseria: Krzysztof Jasiński, produkcja: Teatr STU
• Pogo - wykonanie: Marcin Hycnar, Radosław Luka, reżyseria: Kinga Dębska, scenografia: Wojciech Żogała, kostiumy: Małgorzata Domańska, reżyseria światła: Katarzyna Łuszczyk, kompozytor: Radosław Luka, asystentka ds. scenografii: Małgorzata Domańska, producentka wykonawcza: Magdalena Kłosińska, produkcja: Och Teatr
• Stryjeńska. Let's dance Zofia - wykonanie: Dorota Landowska, scenariusz: Anna Duda (na motywach książki Angeliki Kuźniak „Stryjeńska. Diabli nadali”), scenografia i kostiumy: Marta Góźdź, muzyka: Christoph Coburger, dźwięk: Lech Pukos, światło: Damian Bakalarz, kierownictwo produkcji: Łukasz Wójtowicz.
• W maju się nie umiera - wykonanie: Agnieszka Przepiórska, tekst: Piotr Rowicki, reżyseria: Anna Gryszkówna, scenografia, kostium: Alicja Patyniak-Rogozińska, muzyka: Michał Lamża, reżyseria światła, wideo: Michał Głaszczka, konsultacja merytoryczna: Cezary Łazarewicz, produkcja: Agata Kucharska. Spektakl został wyprodukowany przez warszawski Dom Spotkań z Historią.
• Very Funny - wykonanie: Gruba i Głupia, czyli Patrycja Kowańska i Dominika Knapik, tekst, reżyseria, scenografia: Gruba i Głupia, światło, technika: Wolfgang Macher, konsultacja muzyczna: Dawid Sulej Rudnicki, zdjęcia, make-up: Magdalena Kasjaniuk.

W kategorii debiuty wybrano dwa spektakle:

• Dystrofia – scenariusz i reżyseria Anna Maśka, wykonanie Faustyna Baran
• Warszawa płonie – wykonanie Kacper Jan Lechowicz, Akademia Teatralna im. Zelwerowicza w Warszawie

Termin festiwalu TEATROPOLIS nie jest przypadkowy. Otóż 27 marca przypada Międzynarodowy Dzień Teatru i właśnie w ten sposób organizatorzy festiwalu po raz kolejny uczczą święto Melpomeny. Warto dodać, że 27 marca odbędzie się gala finałowa, podczas której wręczone zostaną statuetki i nagrody finansowe przewidziane dla laureatów festiwalu. W kategorii Open będzie to 20 tys. zł., a w kategorii Debiut 10 tys. zł.

Na zakończenie TEATROPOLIS, w poniedziałek 27 III, podczas Gali Finałowej odbędzie się pokaz mistrzowski „Scenariusz dla tzrech aktorów”, w wykonaniu Jana Peszka, Andrzeja i Mikołaja Grabowskich.

A w tym roku w jury zasiądą Anna Seniuk, Danuta Stenka, Łukasz Maciejewski, Andrzej Seweryn i Krzysztof Witkowski. Plakat na tegoroczną edycję przygotowuje Andrzej Pągowski.

I jak zapowiadają organizatorzy, nie zabraknie wydarzeń towarzyszących i spotkań w działającym przez cały czas trwania TEATROPOLIS Centrum Festiwalowym.

18 I rusza sprzedaż karnetów na wszystkie spektakle, a kilka dni później - biletów na pojedyncze wydarzenia.


SPEKTAKLE:

Kategoria OPEN

Czarownice


wykonanie: Alicja Czerniewicz, Wiktoria Czubaszek, Paulina Mikuśkiewicz
scenariusz: Magdalena Drab
reżyseria: Karolina Kowalczyk
scenografia: Klaudia Laszczyk
muzyka: Katarzyna Kapela
choreografia: Piotr Mateusz Wach
produkcja: Jerzy Górski
Projekt współfinansowany przez Wydział Kultury Urzędu Miejskiego Wrocławia
oraz Fundusz Wsparcia Kultury.

Opis spektaklu:
„Pewnego razu trzy kobiety spotkały się w pewnym miejscu i zaczęły mówić. Póki mówiły, istniały. Wiedziały, że gdy ich opowieść się skończy, skończą się też one”.

Pomysł na spektakl narodził się z troski o język, jakim mówi się dziś o kobiecości. Z poczucia, że jest wciąż niewygodny, dziwaczny i groźny – jak czarownice. Nasze protagonistki, trzy różne archetypy, dotknięte innymi problemami… Trzy odmienne historie poddane osądowi. Jeśli okaże się, że historyjka nie bierze, nie jest warta słuchania… Jeśli powiedzą: zwykła czarownica… Wtedy wyrok się spełni. Wtedy nikt nie będzie ciekaw końca historii.

Trzy Czarownice, które niezależnie od dzielących je rzeczy, solidaryzują się by odbyć sabat nad światem pełnym nienawiści, przemocy i poniżenia. Sztuka tworzy przestrzeń do dialogu i dyskusji o solidarności w przeciwstawianiu się tworzeniu kolejnych klisz oraz wzorców kobiecości.
Spektakl rekomendowany dla widzów +15 lat.

Elektra

wykonanie, reżyseria, scenografia, dramaturgia i dramaturgia muzyczna, scenografia, multimedia, światło, napisy: Joanna Holcgreber
przekład „Elektry” Eurypidesa: Jerzy Łanowski
muzyka: prof. Maria Pomianowskiej, Wojciech Lubertowicz
animacja zabójstwa: Daniel Tumanowicz, Rafał Tumanowicz
produkcja: Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice”

Opis spektaklu – Joanna Holcgreber:
Spektakl „Elektra23”, wykiełkował na żyznym gruncie, stworzonym przez przedstawienie „Elektra” Eurypidesa, wyreżyserowane przez Włodzimierza Staniewskiego w Teatrze „Gardzienice”. Spektakl ten miał premierę w 2004 roku. Minęło 19 lat. W tamtej „Elektrze” czyniłam honory Przodownicy Chóru i praktykowałam intensywnie cheironomię, nową technikę aktorską zaproponowaną przez reżysera.

Cheironomia to sztuka gestykulacji, w której gest towarzyszy wypowiadanym słowom. Źródła wiedzy o cheironomii sięgają czasów teatru Starożytnej Grecji, a gesty z alfabetu wypracowanego w Teatrze „Gardzienice” znajdują swoje wzorce w malarstwie wazowym, rzeźbach i płaskorzeźbach z tego okresu. Nasza cheironomia okazała się bardzo atrakcyjnym narzędziem w pracy teatralnej.

„Elektrę” zagraliśmy ostatni raz w Gardzienicach przed pandemią, w 2019 roku. Wiele wskazuje na to, że w takiej formie, w jakiej istniała wtedy, już jej na scenie nie przywołamy. Postanowiłam stworzyć swoją solową wersję dramatu Eurypidesa, opartą o wybrane fragmenty tej tragedii, w której będę mogła kultywować cheironomię, tą wypracowaną w czasie prób do pierwszej „Elektry”.

W mojej pracy korzystałam z muzyki instrumentalnej pani profesor Marii Pomianowskiej i kompozycji rytmicznych Wojciecha Lubertowicza. Pani Maria Pomianowska zgodziła się również skomponować muzykę do jednej z pieśni chóru.

Historia Jakuba

wykonanie: Łukasz Lewandowski
autor tekstu: Tadeusz Słobodzianek
reżyseria: Aldona Figura
scenografia i kostiumy: Joanna Zemanek
produkcja: Teatr Ateneum

Opis spektaklu:
Monodram „Historia Jakuba” to opowieść inspirowana faktami. Bohaterem jest ksiądz i filozof, który pewnego dnia dowiaduje się, że wcale nie jest tym, kim jest. Podejmuje zatem niełatwą próbę poznania swej prawdziwej tożsamości. Jednak odkrywanie na nowo swoich korzeni, konieczność zdefiniowania wiary, narodowości i pochodzenia, a nade wszystko logiczne połączenie tego wszystkiego z dotychczasowym życiem, okazuje się raz straszne, raz śmieszne.

Osobista historia Jakuba pozbawiona jest patosu, a od tragizmu ratuje ją śmiech i biegnąca wartko akcja, bo jak powszechnie wiadomo, to samo życie dyktuje najciekawsze historie.

Ifigenia ze Splott

wykonanie: Agnieszka Skrzypczak
autor sztuki: Gary Owen
tłumaczenie i reżyseria: Filip Gieldon
scenografia: Adrianna Gołębiewska
kostiumy: Adrianna Gołębiewska
produkcja: Teatr Jaracza w Łodzi

Opis spektaklu:
Gary Owen, walijski dramatopisarz, opowiada w swoimi monodramie „Ifigenia ze Splott” historię niezwykłego przeistoczenia. Bohaterka sztuki to młoda kobieta. Utrzymuje się z zasiłku socjalnego, nie stroni od alkoholu, jest wulgarna. Nienawidzi świata i ludzi. Szybko okazuje się jednak, że jest postacią o wiele bardziej złożoną. Jest w niej bowiem wściekłość, agresja i furia, ale jest także, i przede wszystkim, wielki strach przed samotnością i ogromna potrzeba miłości. Tej ostatniej udaje jej się zaznać. I choć tylko przelotnie, staje się ona punktem zwrotnym w życiu dziewczyny. Chociaż wszystko wskazuje na to, że po jego przekroczeniu, załamie się ostatecznie, ona podejmuje wyzwanie rzucone przez los. Wychodzi z tego starcia odmieniona. Nie szczęśliwsza, ale na pewno spokojniejsza, mądrzejsza, uszlachetniona przez tragedię, która ją spotkała. Wiele musiała stracić, aby z totalnego zniszczenia, jakim naznaczona była jej pozbawiona nadziei, pełna gniewu i goryczy egzystencja, ocalić siebie. Spektakl dla widzów +16 lat.

Leopold

wykonanie: Zbigniew Zamachowski
oraz Joanna Pocica i Weronika Krystek
autor: Jacek Cygan
reżyseria: Krzysztof Jasiński

Opis spektaklu:
Muzyką malowany, niezwykle barwny portret Leopolda Kozłowskiego-Kleinmana, ostatniego klezmera Galicji. Życiorys artysty, choć napiętnowany dramatem Zagłady jest pokrzepiającym przykładem ucieczki z mroku wojny w światła sceny. To na niej przez lata swojej kariery, Kozłowski rozpisał historię polskich Żydów na niezapomniane partytury i piosenki, mając ogromny wpływ na popularyzację muzyki żydowskiej w kraju, jak i za granicą. Spektakl jest swoistym hołdem dla zmarłego w 2019 roku artysty i owocem jego ponad 20-letniej współpracy z Jackiem Cyganem oraz wybitnymi krakowskimi instrumentalistami, którzy zabiorą nas w tę muzyczną podróż wykonując na żywo utwory z repertuaru legendarnego klezmera.

Pogo

wykonanie: Marcin Hycnar, Radosław Luka
reżyseria: Kinga Dębska
scenografia: Wojciech Żogała
kostiumy: Małgorzata Domańska
reżyseria światła: Katarzyna Łuszczyk
kompozytor: Radosław Luka
asystentka ds. scenografii: Małgorzata Domańska
producentka wykonawcza: Magdalena Kłosińska

Opis spektaklu:
Monodram oparty na podstawie książki reporterskiej „Pogo”, uznanej za jedną z najwybitniejszych w tym gatunku w ostatnich latach w Polsce (znalazła się ona w finale prestiżowej nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego). Jej autor Jakub Sieczko, to lekarz, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii, który przez sześć lat pracował w stołecznym pogotowiu ratunkowym. A jego książkowy bohater nie owija w bawełnę: „Mam o Grochowie nakłamane. Czasem myślę, że żyją tu tylko stare kobiety i pijani mężczyźni w średnim wieku”. Dlatego pewnie recenzentka „Polityki” pisała: „Sieczko bardzo się stara odrzeć zawód ratownika medycznego z bohaterstwa i sprowadzić na ziemię widzów sensacyjno-ckliwych szpitalnych seriali (…). Z jakim efektem? Paradoksalnie – odwrotnym”.
Uwaga! W spektaklu są używane stroboskopy.

Stryjeńska. Let's dance Zofia

wykonanie: Dorota Landowska
scenariusz: Anna Duda (na motywach książki Angeliki Kuźniak „Stryjeńska. Diabli nadali”)
scenografia i kostiumy: Marta Góźdź
muzyka: Christoph Coburger
dźwięk: Lech Pukos
światło: Damian Bakalarz
kierownictwo produkcji: Łukasz Wójtowicz
Koproducentami spektaklu są Stowarzyszenie Artystów Bliski Wschód, Centrum Spotkania Kultur oraz Teatr Muzyczny w Lublinie

Opis spektaklu:
Zasadnicza oś akcji w spektaklu „Stryjeńska. Let's dance Zofia”, została oparta na dramatycznych losach Zofii Stryjeńskiej, która obok Tamary Łempickiej była najbardziej znaną polską plastyczką dwudziestolecia międzywojennego, przedstawicielką art deco.

Dorota Landowska buduje portret artystki, zmagającej się z rzeczywistością, w której nie istniała możliwości rozwoju artystycznego i zawodowego dla kobiety. Landowska przenosi na scenę historię życia Stryjeńskiej, podejmując szereg aktualnych tematów: feminizm, przemijanie, łączenie życia prywatnego z niezależnością twórczą, nieszczęśliwą miłością, schizofrenią, stratą. Ale przede wszystkim buduje portret kobiety niezależnej, której pragnieniem jest żyć i tworzyć. 

W maju się nie umiera

wykonanie: Agnieszka Przepiórska
tekst: Piotr Rowicki
reżyseria: Anna Gryszkówna
scenografia, kostium: Alicja Patyniak-Rogozińska
muzyka: Michał Lamża
reżyseria światła, wideo: Michał Głaszczka
konsultacja merytoryczna: Cezary Łazarewicz
produkcja: Agata Kucharska
spektakl został wyprodukowany przez warszawski Dom Spotkań z Historią
specjalne podziękowania dla Elżbiety Ficowskiej

Opis spektaklu:
Jednoosobowy teatr Agnieszki Przepiórskiej jest unikalnym zjawiskiem w skali całego kraju. W Łaźni Nowej znakomita aktorka wcielała się w poetkę Zuzannę Ginczankę, w Teatrze Słowackiego w noblistkę Wisławę Szymborską i wybitną biolożkę Simonę Kossak. Jednak swe monodramy przygotowuje i pokazuje Przepiórska nie tylko w Krakowie. „W maju się nie umiera” powstało w warszawskim Domu Spotkań z Historią i zajmuje w dorobku artystki wyjątkowe miejsce.

To opowieść o opozycyjnej poetce Barbarze Sadowskiej, matce zabitego przez ZOMO w maju 1982 roku Grzegorza Przemyka. Spektakl na wskroś ascetyczny, maleńki, a przy tym absolutnie uczciwy. Trwa ledwie siedemdziesiąt minut, a trudno się z niego otrząsnąć. Rzecz o macierzyństwie nieszablonowym i rozwichrzonym, a przede wszystkim o miłości, co pozwala przetrwać najbardziej ekstremalnie trudne chwile. I o pragnieniu sprawiedliwości wbrew wszystkiemu. O tym, że trzeba wierzyć, że da się skruszyć ludzi o miedzianych czołach, niezależnie od miejsca, gdzie dopuszczają się swoich czynów. Chociaż wiemy, jak tragicznie dopełnił się los Barbary Sadowskiej, nie zostajemy z samym smutkiem.
Za „W maju się nie umiera” Agnieszka Przepiórska otrzymała prestiżową Nagrodę Zelwerowicza dla najlepszej aktorki w sezonie 2022/2023.

Very Funny

wykonanie: Gruba i Głupia, czyli Patrycja Kowańska i Dominika Knapik
tekst, reżyseria, scenografia: Gruba i Głupia
światło, technika; Wolfgang Macher
konsultacja muzyczna: Dawid Sulej Rudnicki
zdjęcia, make-up: Magdalena Kasjaniuk

Gruba i Głupia, czyli Patrycja Kowańska i Dominika Knapik – twórczynie na co dzień pracujące w teatrach w rolach reżyserek, choreografki i dramaturżki – umieszczają tym razem siebie na scenie. Dynamikę duetu eksplorują przez pryzmat własnych ciał, a do emplois współczesnych artystek freelancerek przymierzają kondycję błazna. Czerpiąc z Szekspirowskiego imaginarium, zestawiają swoje wyraźnie odmienne sylwetki z bohaterami sztuk. Gruba-Kowańska ma warunki, aby performować rubasznego Falstaffa. Głupia-Knapik przywołuje błazny zwinne, wygimnastykowane w ruchu i słowie. Autorki podejrzliwie przyglądają się Szekspirowi i „tradycji artysty geniusza”. Opierają się zarówno na jego błyskotliwym tekście, jak i na własnych żartach czy przewrotnych choreografiach.

Dryfując na „Statku głupców” Boscha, igrają z teatralnymi konwencjami, dekonstruując stereotypy dotyczące politycznego potencjału płci, ciała i nędznego losu freelancerek. Stawiają szereg niewygodnych pytań dotyczących (artystycznej) pracy, wyciągając zamiecione pod dywan smrodki. Robią to, czego nie powinny robić. Mówią to, czego nie powinny mówić. Posługują się błazeństwem „jak koniem trojańskim, w którym kryje się cała armia zmyślnych konceptów…”. Wykorzystują do tego archiwa przeszłych i przyszłych procesów twórczych, mierząc się przy tym ze swoimi kompleksami i ambicjami. To będzie tragi(komi)czne w skutkach. Być może przyjdzie im pochować nawet własny talent i marzenia?
Język – polski z napisami w języku angielskim.
Nagość, efekty stroboskopowe, efekty dymienia.


Kategoria DEBIUT

Dystrofia


wykonanie: Faustyna Baran
scenariusz: Anna Maśka, na motywach tekstów Jeleny Koczyny, Olgi Bergholc, Lidii Ginzburg
ze zbioru Oblężone oraz tekstów z książki Leningrad Anny Reid
reżyseria, scenografia, muzyka: Anna Maśka

Opis spektaklu:
Wojna już jest, teraz bliżej. Nie da się jej już ignorować i spychać do informacyjnego szumu. Głód też jest. Jest już coraz bliżej. Na razie ma niewyraźne kontury, dopiero zalęgł się w pleśniejącym zbożu zalegającym ukraińskie silosy. Czuć go w palonych łanach dojrzałej pszenicy, której nie można eksportować, mimo że to podstawa wyżywienia tych, którym przyszło urodzić się w krajach globalnego południa… Co dalej? Pusty wzrok, opuchnięte ciała, a potem już tylko statystyki idące w setki, miliony…

Wojna z perspektywy kobiety to przede wszystkim głód. Dla niej, dla żony, dla matki zamkniętej w najstraszniejszym oblężeniu. Wojna to rosnąca pustka, nicość, która zabiera wszystko, nawet miłość. Najpierw do zwierząt, potem do innych ludzi i własnej rodziny. Zmusza do odzierania z kolejnych złudzeń człowieczeństwa. Głód w monodramie Faustyny Baran staje się codziennością, zjawiskiem, które zaczyna być oswajane, organizowane, racjonowane, przydzielane i wypierane. Głód jednak nie daje się kontrolować. Powolnie i metodycznie pokonuje każdego, zmienia ludzi w prymitywne bestie. W tym odrażającym świecie bohaterka i jej dziecko przetrwają jako nieliczni. Jednocześnie trudno powiedzieć czy ocaleją?

Teatralną materią w spektaklu jest ciasto na chleb. Faustyna Baran za pomocą chleba opowiada głód.
„Prace nad spektaklem zaczęłyśmy w grudniu 2020, a dwa miesiące później wybuchła wojna w Ukrainie, zastanawiałyśmy się czy nie przerwać pracy nad tym spektaklem, nie zrobiłyśmy tego. Świadectwa ludzi, którzy przetrwali wojny i oblężenia są zbyt cenne, żeby o nich nie mówić.”

Warszawa płonie

wykonanie: Kacper Jan Lechowicz
autor tekstu: Kacper Jan Lechowicz

opis spektaklu:
Melina jest drag queen.
Melina jest Polakiem.
Melina jest warszawianką.
Melina chce Wam opowiedzieć swoją historię.
Melina chce to wyśpiewać.
Melina chce z Wami porozmawiać.
Melina jest dziwna.
Melina jest prowokujący.
Melina jest queerem.
Ale przede wszystkim –
Melina jest mitomanką
.

Warszawa płonie jest oddolną inicjatywą studencką. Nad muzodramem, wraz z Kacprem Janem Lechowieczem, współpracują Marcin Januszkiewicz, Andrzej Perkman oraz Ada Branecka (kierunek reżyseria) i Marta Lewandowska (kierunek wiedza o teatrze). To projekt, który łączy różne pokolenia i dziedziny w ramach swojego międzykierunkowego i interdyscyplinarnego charakteru.

Impulsem do podjęcia pracy nad projektem stał się film dokumentalny „Paris is burning” autorstwa Jennie Livingston. Dzięki niemu twórcy mieli okazję zestawić sytuację społeczności queerowej w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni lat 80. i 90. z aktualnym stanem tej grupy w Polsce.

Tekst spektaklu powstawał w wyniku starannej, półrocznej pracy, podczas której odbywały się liczne rozmowy oraz poszukiwania inspiracji w literaturze, muzyce i wśród realnych postaci. Stanowi osobistą próbę dokonania konfrontacji z kwestiami płci, seksualności, religii, pojęciem rodziny oraz sytuacją środowiska queerowego w Polsce.

Opowiadanej historii towarzyszą piosenki z repertuaru artystów takich jak Natalia Przybysz, Bajm, Ralph Kamiński, Andrzej Poniedzielski czy Bedoes, które dodatkowo podkreślają atmosferę i treść przedstawienia.
Scena Monopolis
  • 22-03-2024
  • 23-03-2024
  • 24-03-2024
  • 25-03-2024
  • 26-03-2024
  • 27-03-2024

Kategoria

Teatr

Adres

Monopolis

Kontakt

ul. Kopcińskiego 62 A
90-032 Łódź