Człowiek do poprawy | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
9 + 8 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
9 + 8 =

Człowiek do poprawy

Prezesi wielkich korporacji technologicznych, inwestorzy, rynkowi gracze – Elon Musk, Sam Altman, Peter Thiel, Aleks Karp, Marc Andreessen, Dario Amodei – władcy świata. Obiecują, że dzięki technologii będzie można ulepszyć człowieka i rozwiązać wszystkie problemy ludzkości. Tylko pozwólmy sztucznej inteligencji swobodnie się rozwijać. Mówią o niej, jakby była niezależnym bytem, a ich przekaz jest pełen sprzeczności – z jednej strony AI ma nas zbawić od wszystkiego złego, a z drugiej grozi nam zniszczeniem. Jednocześnie wmawiają nam, że nikt tak naprawdę nie wie, nie rozumie, jakie procesy w niej zachodzą.
Cyfrowe zbawienie dla wybranych
Cechą dzisiejszego świata jest narastająca sprzeczność między gwałtownym rozwojem technologii a polityczną stagnacją. Optymistycznym wizjom nieuniknionego postępu, który poprawi ludzkie życie, towarzyszy niezdolność społeczeństwa do wygenerowania nowych form organizacji. Trwa przesilenie, a ludzkość nie ma pomysłu, czym zastąpić stary świat. Odpowiedzią na ów kryzys może być powrót do idei transhumanizmu, który stał się nową religią wyznawaną przez technologicznych potentatów z Doliny Krzemowej.

Cały tekst Bogdana SOBIESZKA można przeczytać w lipcowo-sierpniowym numerze „Kalejdoskopu” 7-8/2026.

Tomorrow You
Od najmłodszych lat fascynowało mnie ludzkie ciało, jego granice i to, co się dzieje, gdy technologia zaczyna je przekraczać. Transhumanizm jest dla mnie ważny przede wszystkim dlatego, że to temat, który dotyczy nas już teraz, choć rzadko zdajemy sobie z tego sprawę. Modyfikacje genetyczne, drukowane narządy, chirurgia robotyczna czy implanty wspomagające funkcje ciała nie są scenariuszami z odległej przyszłości. To zjawiska obecne dziś w laboratoriach i salach operacyjnych.

Cały tekst Klaudii STAŃKO można przeczytać w lipcowo-sierpniowym numerze „Kalejdoskopu” 7-8/2026, gdzie prezentujemy również prace artystki.

Bez serc, bez ducha
Muzyka przyjemna oznacza: niekłopotliwa. Czyli może się sączyć, bo nie stanowi żadnego ryzyka. I tu oczywiście otwiera się przestrzeń dla AI, playlist i algorytmów. Bo jeśli celem ma być wyłącznie przyjemne tło, maszyna łatwo może go osiągnąć. Dlatego że rynek coraz częściej nie potrzebuje sztuki. Potrzebuje harmonijnego, nienachalnego dźwięku.

Cały tekst Dariusza BILSKIEGO można przeczytać w lipcowo-sierpniowym numerze „Kalejdoskopu” 7-8/2026.

Pisanie ze wspomaganiem
Kim byliby pisarze kryminałów bez Google Earth? Kim byliby w ogóle pisarze realiści bez Google’a jako takiego? Często nie ma już w realiach dawnego anturażu miast. Ale jednak nadal można go oglądać – na historycznych skanach wykonanych przez Google Earth oraz na zdjęciach archiwalnych w internecie. To jednocześnie wielki bonus, wspaniała rzecz, ale i przyczyna klęski. Klęski urodzaju, w której łatwość dostępu do źródeł powoduje coraz większą produkcję historycznej literatury i coraz większą powierzchowność opisywanych historycznych realiów. Przecież wystarczy obejrzeć kilkadziesiąt zdjęć, żeby wiedzieć w pełni, jak wyglądała dziewiętnastowieczna / przedwojenna / peerelowska Warszawa czy Łódź. Takie można mieć przekonanie. Niestety jest to przekonanie dość zdradliwe.

Cały tekst Marcina ANDRZEJEWSKIEGO można przeczytać w lipcowo-sierpniowym numerze „Kalejdoskopu” 7-8/2026.

Kategoria

Inne