Wiadomości | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
OGŁOSZENIE. "Kalejdoskop" szuka pracownika lub pracowniczki. Wyzwań wiele, czekają nas liczne zmiany i nowe inicjatywy celujemy w rozwój pisma, trwa rok jubileuszowy, nie ma co czekać. Zachęcamy do zapoznania się z ogłoszeniem o pracę.
EDYTORIAL / marzec 2019.  Na co dzień świetnie dajemy sobie radę. Rozmawiamy. Oglądamy telewizję albo słuchamy radia. Kupujemy bułki na śniadanie. Słuchamy wyznań przyjaciółki i współczujemy jej. Wzruszamy się oglądając film. Ale jeżeli spróbujemy nazwać rodzące się w nas emocje albo gdy zechcemy powiedzieć coś ważnego komuś bliskiemu w trudnym dla niego momencie, możemy poczuć, że realne jest więzienie naszego języka. Och, co za banały wtedy prawimy. Czasem nawet banałami na co dzień myślimy. O temacie numeru, czyli "najważniejsze rzeczy na świecie", pisze Łukasz Kaczyński.
Kilkanaście firm otrzyma wsparcie w prowadzeniu działalności. Wystartował konkurs na rezydentów Art_Inkubatora w Fabryce Sztuki.
Tworzą Frakcję – grupę niezależnych artystek. Nie mają jednego programu, każda zajmuje się czym innym, ale łączy je chęć działania w przestrzeni miasta wbrew stereotypom, że kobiety nie potrafią ze sobą współpracować.
Wydział Kultury UMŁ ogłasza konkurs ofert skierowany do organizacji pozarządowych, których zadaniem będzie przeprowadzenie pilotażowego programu rezydencji artystycznych w Łodzi.
Do sprzedaży trafił marcowy "Kalejdoskop", a w nim m.in. Allan Starski, Ewa Pilawska, Tomasz Cieślak i Rafał Gawin, Anna Ciarkowska, Łukasz Maciejewski, Rafał Syska, Piotr Kasiński. Tematem numeru jest, bez fałszywej skromności, najważniejsza rzecz na świecie. Szczegóły poniżej:
– Pewna pani podeszła do mnie i powiedziała: „Znam pana z okładki Kalejdoskopu. Kalendarium musi zostać!” – mówi Jakub „Hakobo” Stępień, który z okazji 45-lecia „Kalejdoskopu” projektuje nowy wygląd pisma i w wywiadzie (nr 11/2018) wystraszył niektórych stałych czytelników zapowiedzią sukcesywnej likwidacji całomiesięcznego kalendarium wydarzeń. – Przeczytałem je dokładnie i zrozumiałem, że jest potrzebne – ono wyróżnia „Kalejdoskop”.
PKO Bank Polski jest jednym z czołowych w kraju mecenasów kultury. Od wielu lat wspiera przedsięwzięcia i projekty artystyczne, bez których trudno sobie wyobrazić kalendarz wydarzeń kulturalnych w Łodzi. – W dekadach liczyć trzeba nasze zaangażowanie w kultową już YAPĘ, współpracę z Filharmonią Łódzką czy Muzeum Kinematografii – mówi KRZYSZTOF GARBACZ, dyrektor Regionu Bankowości Detalicznej PKO Banku Polskiego w Łodzi
EDYTORIAL / luty 2019. To byłoby bezprecedensowe wzmocnienie średnich ośrodków. Mechanizm, który dopiero musiałby powstać, powinien zakładać także finansowanie, może stwarzać także narzędzia dla sponsorów i mecenasów.
– Łodzianie chcą mieć dostęp do kultury z najwyższej półki. Trzeba jednak pomysłu, który sprawi, że będzie ona dostępna jak najszerzej, nie będzie zarezerwowana dla uprzywilejowanych – mówi KRZYSZTOF WITKOWSKI, prezes zarządu łódzkiej firmy Virako, która w dawnych zakładach Monopolu Wódczanego w Łodzi buduje Monopolis.