Dojrzewanie w oczach - XXXIX Konkurs im. Strzemińskiego | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
2 + 2 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
2 + 2 =

Dojrzewanie w oczach - XXXIX Konkurs im. Strzemińskiego

Na pierwszym planie "Szkice" Anny Kompy

RECENZJA. Jednym z walorów dorocznego Konkursu im. Władysława Strzemińskiego – Sztuki Piękne dla studentów łódzkiej ASP jest możliwość obserwowania rozwoju co zdolniejszych młodych twórców. Jeśli któryś z nich rok temu zaprezentował ciekawe prace, można się spodziewać, że w tym roku pokaże jeszcze lepsze. Pisze Aleksandra Talaga-Nowacka.
W tegorocznej, 39. edycji, wzięło udział 113 studentów z różnych roczników i reprezentujących różne dziedziny: malarstwo, grafikę, fotografię, instalację, multimedia, animację, performens, sztukę cyfrową. Tradycyjnie, by poddać prace ocenie jury i fundatorów nagród, rozmieszczono je w wielu miejscach w trzech budynkach ASP: na korytarzach, w salach, galeriach i w kinie. W takim ogromie propozycji oczywiście znajdą się lepsze i gorsze, bardziej i mniej dojrzałe – ale tych godnych uwagi było całkiem sporo, więcej niż poprzednio, co może świadczyć o wychodzeniu z pandemicznego marazmu. Wypowiedzi dotyczyły m.in. spraw społecznych, tożsamościowych, ekologii, konsumpcjonizmu, poczucia samotności, artystycznych poszukiwań.

Zacznę od Martyny Łuszczyńskiej i jej serii niesamowitych fakturowych obrazów abstrakcyjnych, które wywołują silne skojarzenie z morzem – przede wszystkim ze względu na charakterystyczną, właśnie morską kolorystykę, ale i dzięki doklejaniu na płótnie fragmentów worków czy sznurka, co przywodzi na myśl sieci albo wodorosty.

Maciej Walczak tworzy w swoim, znanym już poza uczelnią, stylu – na konkurs przygotował wielki obraz ściśle wypełniony przechodzącymi jedna w drugą postaciami malowanymi czarnym konturem na białym tle. Dominika Cebula ubiera emocje w figury psów, które umieszcza na odbitkach graficznych i bezpośrednio na ścianach. Jeśli pies odbiera emocje człowieka, to może i potrafi je przekazywać…

Agata Goździk szuka dopiero środków wyrazu i przyznaje się do tego w cyklu obrazów i szkiców łączących abstrakcję z elementami przedstawiającymi. Widać w nich niepewność, niezdecydowanie, ale też autorski pomysł na operowanie formą i kolorem.

Rozbawił mnie filmik Agaty Szpak z animowanym klasycznym posągiem nagiego mężczyzny, który przerzuca pilotem kanały w telewizji, drapiąc się po pupie. Tymczasem w TV zmieniają się tylko kolory… Artystyczne oznaczanie psich kup zalegających na chodnikach nie jest niczym nowym (przypomnę choćby studencki pomysł obecnego prorektora ASP Artura Chrzanowskiego na wbijanie w nieczystości chorągiewek), ale dowcipne upiększanie niechcianej brzydoty zawsze jest w cenie – Mateusz Danecki z nowej na uczelni pracowni Katarzyny Kozyry pokrywa kupy jaskrawymi barwami za pomocą pędzla czy sprayu, potem zdobi je jeszcze kropkami albo smugami dodatkowego koloru.

Bruno Turczynowicz w olejnym dyptyku „smacznego ;-))” prezentuje kosmiczne stwory z długimi rogami i piersiami, na wysokich obcasach. Na jednym obrazie stwór smaży jajko w kuchni, na drugim – karmi piersią dzieci-stworki niczym wilczyca kapitolińska. Czy młody artysta tak postrzega kobietę – jako niepojęte zjawisko, trochę przerażające, ale jednak zaspokajające podstawowe potrzeby?

Magdalena Skotnicka zauważa, że we współczesnym świecie ruch stał się tak szybki, że aż niezauważalny i niesłyszalny. Sama postanowiła skupić się na ruchu swojego ciała, pozwoliła mu przemówić – na filmiku prezentowanym na tabletach w pięciu odsłonach wygina się powoli, a towarzyszą temu szumy czy skrzypnięcia. Wszystko dzieje się w bezczasie i w bezprzestrzeni – jest tylko wyginające się ciało.

Sztukę cyfrową – tzw. grafikę generatywną – reprezentują trzy osoby: Julia Pieczyńska, Ksawery Karczewski i Patryk Skoczylas. Ich prace bez początku i końca to w pewnym sensie badanie możliwości działania algorytmów. W dwóch propozycjach: Pieczyńskiej i Karczewskiego, na tworzenie się na bieżąco wizualnych form (raz mandali, raz liter, które nie tworzą słów, są tylko znakami) wpływa dźwięk, jaki pojawia się w otoczeniu – znaczenie ma jego nasilenie i częstotliwość. W pracy Skoczylasa kwadrat-piksel o różnej wielkości, przemieszczając się, pozostawia za sobą ciągnący się w postaci smugi ślad, który zaciera ślady powstałe wcześniej.

Natalia Murdza pokazała lampy, których „abażury” to wycięte z papieru ażurowe wzory inspirowane tymi kaszubskimi. Ładna propozycja, ale powinna się chyba znaleźć w innej części konkursu, poświęconej designowi. Sonia Wróbel w swojej instalacji dowodzi, jak fotografia zmienia nasze postrzeganie rzeczywistości. Konfrontuje wypełnione przedmiotami walizki z ich zdjęciami wykonanymi z góry – na zdjęciach cały ten bogaty przestrzenny układ staje się zupełnie płaski, a kolejne plany zlewają się w jeden.

Karolina Kruk zaprezentowała grafiki, w których w ciekawy sposób uchwyciła elementy pejzażu – jako niejednorodne plamy koloru. I serię czterech uroczych obrazów „Sielskość na Podlasiu” z wiejskimi widoczkami, domami, zwierzętami malowanymi mocnymi, energetycznymi, kontrastowymi kolorami. Karolina Kruk jest jedną z tych osób, które z roku na rok artystycznie się rozwijają. W poprzedniej edycji, wyczuwając malarski potencjał tej autorki, redakcja „Kalejdoskopu” przyznała jej swoją nagrodę – podlaski cykl tylko potwierdza, że dobrze zrobiliśmy. 

Kolejną artystką, która rok temu zaprezentowała intrygujące obrazy, a teraz poszła krok dalej, jest Jessica Rossolini z IV roku. Tym razem pokazała rozbudowany, efektowny cykl zatytułowany „Pierworysy” – osiem dużych obrazów i jedną tkaninę, wykonanych w pracowni Aleksandry Ignasiak. Artystka ograniczyła się do beżu, czerni i jasnej żółci. Na jasnych, mieniących się, gładko malowanych tłach umieściła, nie bacząc na perspektywę, proporcje kształtów czy hierarchię ważności, różne elementy inspirowane rzeczywistością, jakby rysowane ręką dziecka. Prostota i świadoma nieporadność formy, a także gładkie, delikatne tło pozwalają mocniej wydobyć przekaz tych prac. Z pozoru łagodnych, przyjemnych dla oka i pełnych pozytywnej energii (a to dzięki słonecznej żółci) – a po przyjrzeniu się niepokojących, brutalnych, mówiących o śmierci, przemocy, złu, bólu, męczącej codzienności w pandemicznej samotności (na jednym obrazie w napisie „FUCK 2020” przekreślono 2020 i dopisano 2021). Nawet gdy nie widać pożaru, kominiarek czy napisu SOS, obrazy wywołują zaniepokojenie. Czego na nich nie ma! Samochody, dinozaury, domy, butelki, stół, krowa, serce, lody i jeszcze różne nieokreślone formy. Za ten niesamowity, nie do końca dający się pojąć mikroświat przyznaliśmy autorce tegoroczną nagrodę „Kalejdoskopu”.

A ponieważ nie byliśmy w stanie wybrać tylko jednej spośród dwóch znakomitych, a zupełnie różnych od siebie propozycji, drugą, równorzędną nagrodą uhonorowaliśmy Klaudię Pieniak z III roku, która w pracowni Marka Domańskiego wykonała niezwykle dojrzałe czarno-białe fotografie przedstawiające kobiety (i wystawiła je w czarnych ramkach-gablotkach podświetlanych diodami, dzięki czemu obiekty przypominają kapliczki). Ale w takich ujęciach, że ich ciała stają się zniekształconymi graficzno-rzeźbiarskimi formami, zlewającymi się w jedno z innymi elementami świata przedstawionego – jakimiś sznurami czy konstrukcjami. Młoda artystka w bardzo interesujący i świadomy sposób operuje formą i światłem, które w zależności od natężenia albo wypłaszcza pewne fragmenty, albo je niuansuje światłocieniowo, podkreślając przestrzenność. To zaszczyt móc nagrodzić tak dobrze zapowiadające się artystki…


Aleksandra Talaga-Nowacka



XXXIX Konkurs im. Władysława Strzemińskiego – Sztuki Piękne, wystawa laureatów w Ośrodku Propagandy Sztuki czynna do 24 IV. Otwarcie i wręczenie nagród – 25 III.
W galerii można oglądać propozycje 20 artystów, w tym uhonorowanych nagrodami regulaminowymi: Darii Łuki (Grand Prix), Karoliny Kruk (II nagroda), Mateusza Pecyny (Nagroda Rektora ASP) oraz wyróżnionych przez jury: Agnieszki Nowickiej, Sandry Stojańskiej-Rekus, Dominiki Cebuli, Mateusza Zubla, Martyny Tamborskiej i Macieja Szynwelskiego. Nagrody fundowane otrzymali: Maria Lasmakova, Klaudia Pieniak, Martyna Łuszczyńska, Julia Tazbir, Maciej Walczak, Małgorzata Batorska, Weronika Filipczak, Jessica Rossolini, Adelina Krakowska, Monika Smorągiewicz, Natalia
Murdza i Aleksandra Wach.
Ośrodek Propagandy Sztuki
  • od 25-03-2022 godz 17:00

Kategoria

Sztuka

Adres

Łódź, park im. Sienkiewicza

Kontakt

tel. 42 674 10 59
czynny: wt.-pt. 11-18, sob., nd. 11-17
w czwartki wstęp wolny