Ogród emocji | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 8 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 8 =

Ogród emocji

RECENZJA. Ogród Tomasza Zjawionego jest jak z umarłego świata – czarno-białe cienie dawnych kolorów i kształtów. Smutek. Zagłada. To koniec czy nowy początek? Zależy, od którego miejsca zacznie się oglądać wystawę w Mediatece MeMo… Pisze Aleksandra Talaga-Nowacka.

To koniec, gdy zaczniemy od wyższego piętra, początek, gdy rozpoczniemy od parteru. Tak oto kolejność zwiedzania może przełożyć się na samopoczucie widza opuszczającego ekspozycję…

Przyjmijmy może zatem wersję optymistyczną i po obejrzeniu dojmujących obrazów przemijania i jakiegoś braku udajmy się na drugie piętro, gdzie roślinność na niektórych obrazach rozkwita już pełnią barw. Choć przyznam, że mnie jednak najbardziej zaintrygowały znajdujące się w tej części wystawy obrazy „środka”: dwa wspaniałe płótna przedstawiające jakby stan przejściowy – roślinność już chowa się w czerni, ale jeszcze zachowuje kolory. To „Toxic plants (forest camp)” (2023) z subtelnymi liśćmi o nieokreślonej, niebieskawej barwie, delikatnie wyłaniającymi się z mroku i „Maki” (2026), których łodygi i kwiaty, zaledwie muśnięte pędzlem, mają formę białych i czerwonych cienkich smug.

A są tu jeszcze tajemnicze pejzaże w ciemnych barwach, nieco rozmazane, jakby spłukiwane przez deszcz i wiatr – to melancholia czy uspokojenie emocji? Na przygnębienie stawiałabym w przypadku dwóch wiszących obok siebie niewielkich płócien, które wydają mi się szczególnie ciekawe: „Norway Camp”(2023) i „Norway Camp Waterfall” (2026), na których wraz z ciemnym, deszczowym krajobrazem spływają domy – ich biel pochłania rozmazująca się jak brud czarna ciemność.

W „Garden II” (2025) pojawia się nadzieja – nieśmiało kiełkują delikatne kwiatki, jeszcze poskręcane od ścisku w ciemnej ziemi, a już cieszące oczy czerwienią czy fioletem. Z kolei „Flowers II” (2025) to czysty optymizm: jasne tło, wielobarwne kwiaty w wazonie, dynamiczne formy.
„Ogród od wieków stanowi przestrzeń symboli – miejsce kontemplacji, odrodzenia i refleksji. Przywołuje skojarzenia z rajem, życiem, miłością i płodnością, ale także z odosobnieniem, schronieniem i tajemnicą ludzkiej natury” – czytamy w tekście towarzyszącym wystawie.
W wersji łódzkiego artysty Tomasza Zjawionego symbolika ogrodu zdaje się dotyczyć naprzemiennych stanów rozkwitu i obumierania, radości i depresji, wybuchu energii i bezsilności – tak rozumiem wystawę w MeMo. I w takim rozumieniu ów ogród staje się metaforą ludzkiego życia z sinusoidą emocji.

Twórca maluje go zgodnie z własnym stanem ducha: gdy trzeba, spokojnie, innym razem ekspresyjnie. Gładko albo fakturowo. Szeroko albo powściągliwie. Syntetycznie lub detalicznie. Ogród jest więc nim samym. Ale odnajdzie się w tym także widz.  

Aleksandra Talaga-Nowacka



Tomasz Zjawiony „Ogród otwarty” – wystawa w Mediatece MeMo (ul. Moniuszki 5, Łódź, parter i drugie piętro), czynna do 5 maja 2026.
Mediateka MeMo

Kategoria

Sztuka

Adres

Łódź, ul. Moniuszki 5

Kontakt

Czynna:
wtorek–piątek w godz. 9–20
sobota w godz. 13–20
niedziela w godz. 12–18