Gdzie bije puls literatury? | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
6 + 9 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
6 + 9 =

Gdzie bije puls literatury?

Wirtualne życie, cudze uczucia, przeżycia wyłożone w krótkich komunikatach składają się na wyidealizowany, fałszywy obraz rzeczywistości. Mimowolnie porównujemy się z tym, jak inni mają fajnie, i czujemy się gorsi. Depresyjny charakter mediów społecznościowych, fale hejtu i agresywnych wzmożeń zatruwają zwłaszcza młode pokolenia. Na szczęście dobra literatura działa inaczej, choć równie często posługuje się fikcją. Książka jest przecież świadomą kreacją – autor nadaje jej formę, konstruuje bohatera, fabułę, kształtuje język, określa przebieg czasu. Czytelnik natomiast wędruje poprzez świat opowieści, współtworząc ją w wyobraźni. Doświadcza realnych przeżyć, które rozwijają osobowość, wzbogacają duchowo. Czy głęboko humanistyczna treść przetrwa w konfrontacji z bezdusznym kontentem, w coraz większym stopniu generowanym przez sztuczną inteligencję?
„Książka – rewolucyjny zew”
Gdzie bije puls literatury? Są ważne teksty, mody literackie, niepokojące zjawiska, ale i miejsca, gdzie spotykają się ludzie i rozmawiają o książkach. Takim miejscem, okazją do spotkań i emanacją istotnych tekstów jest Festiwal Puls Literatury, którego 19. edycja odbyła się w grudniu w Łodzi. Hasło festiwalu „Rewolucja / Obiecana” pokazuje kierunek myślenia organizatorów. Nasza rzeczywistość znajduje się w fazie przesilenia. Czy czeka nas rewolucja, jak będzie przebiegać i co po niej nastąpi, zastanawiali się uczestnicy panelu otwarcia „Rewolucje”. Choć rewolucje nawiedzają świat cyklicznie i dziś czujemy, że coś wisi w powietrzu, zmiany nie nadchodzą, ludzie są zdemobilizowani, zatomizowani, nie ma sugestywnej utopii, nie ma pisarzy, którzy ponieśliby idee rewolucyjne. Inicjatywę przejęli konserwatyści, którzy w Stanach Zjednoczonych z sukcesem nawołują do rewolucji à rebours, czyli powrotu do tego, co było. A światem trzeba potrząsnąć, bo zmierza w przepaść – podkreślali uczestnicy panelu „Antropocen czy kapitałocen”.

Cały tekst Bogdana SOBIESZKA można przeczytać w styczniowym numerze „Kalejdoskopu” 1/2026.

„Literatura jest kobietą”
Nominacje do Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima wręczanej w ramach Festiwalu Puls Literatury potraktować można jako próbę wskazywania kierunku, przyszpilania naszej uwagi do tego, co ważne. Tradycyjnie w Domu Literatury odbyły się spotkania z nominowanymi pisarkami: Magdaleną Grzebałkowską, Weroniką Murek i Weroniką Kostyrko – która następnego dnia odebrała Nagrodę...

Cały tekst Pauliny ILSKIEJ można przeczytać w styczniowym numerze „Kalejdoskopu” 1/2026.

„Pamiątka po Kotarbińskim”
Na szczęście pamiątek po profesorze Tadeuszu Kotarbińskim, wybitnym filozofie i logiku, przedstawicielu genialnej szkoły lwowsko-warszawskiej, nie brakuje ani historykom, ani badaczom czy kontynuatorom jego dorobku. Ani nawet zwykłym, niespecjalistycznym czytelnikom, którzy może nigdy nie interesowali się bliżej reizmem, lecz pamiętają, powiedzmy, szczery wspomnieniowy szkic profesora o Witkacym, zamieszczony w zredagowanej zresztą właśnie przez Kotarbińskiego legendarnej księdze pamiątkowej („Stanisław Ignacy Witkiewicz. Człowiek i twórca”), albo chociażby sam tytuł „Traktatu o dobrej robocie”. Trochę takich pamiątek zostało nam też w Łodzi; można wręcz powiedzieć, że ich przybywa, ponieważ już od jedenastu lat Uniwersytet Łódzki organizuje niezwykle ważny społecznie, ogólnopolski i jedyny przy tym w skali kraju konkurs dla humanistów o Nagrodę im. Pierwszego Rektora Uniwersytetu Łódzkiego Profesora Tadeusza Kotarbińskiego, przyznawaną za „wybitną pracę z zakresu nauk humanistycznych”.

Cały tekst Macieja ŚWIERKOCKIEGO można przeczytać w styczniowym numerze „Kalejdoskopu” 1/2026.

Kategoria

Inne