Gwiazda dla Koterskiego? | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 7 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 7 =

Gwiazda dla Koterskiego?

Z niedawnego badania „13 filmów na 130 lat kina”, przeprowadzonego przez Uniwersytet Łódzki i Muzeum Kinematografii w Łodzi, wynika, że Marek Koterski jest najbardziej cenionym żyjącym reżyserem filmowym mieszkającym w Polsce. Dlaczego zatem jeden z najbardziej utytułowanych twórców – cenionych zarówno przez krytykę, jak i widzów – nie doczekał się do tej pory gwiazdy na ulicy Piotrkowskiej?
W połowie lat 60. Marek Koterski był dobrze zapowiadającym się młodym naukowcem. Pracował jako asystent na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1967 r. porzucił jednak karierę uniwersytecką, zdał egzaminy wstępne na reżyserię i związał się ze Szkołą Filmową w Łodzi, najpierw jako student, później także jako asystent. Na początku lat 70. blisko współpracował z działającym przy uczelni Warsztatem Formy Filmowej, a następnie również z łódzką Wytwórnią Filmów Oświatowych, instytucją otwartą wówczas na debiutantów. Dyplom z wyróżnieniem obronił w 1977 r., przedstawiając dwa filmy zrealizowane w WFO oraz interesującą rozprawę teoretyczną „Zagadnienia tzw. języka filmowego”. Zamieszkał wtedy w Łodzi na stałe i spędził w tym mieście blisko dwadzieścia lat.

To w Łodzi nakręcił większość swoich filmów, począwszy od interesujących wizualnie krótkich form, takich jak „Na to wszystko trzeba popatrzeć z tej drugiej, pogodniejszej strony” (film o Romanie Kłosowskim, wówczas aktorze i dyrektorze łódzkiego Teatru Powszechnego) czy „Polski bohater współczesny” (o maturzystach z XXI i XXIX LO w Łodzi), a skończywszy na pełnometrażowych fabułach.

Cały tekst Emila SOWIŃSKIEGO można przeczytać w czerwcowym numerze „Kalejdoskopu” 6/2026.

Kategoria

Inne