Przeszłość dla przyszłości | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 8 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 8 =

Przeszłość dla przyszłości

Ślady przeszłości, dowody – dokumenty pisane, materiały fotograficzne i filmowe, przedmioty, obiekty artystyczne i inne byty – które zaświadczają o tym, co (i jak) było. Ta zawartość stanowi punkt odniesienia dla pamięci, potwierdzenie autentyczności. Chcąc znaleźć dla swych poczynań i opinii certyfikat prawdy, ludzie sięgają do archiwum. Stąd też bierze się jego doniosłość, niemal nabożny kult, jakim jest otaczane.
Filozofowanie fotografią
Archiwa związane ze sztuką współczesną stanowią przedmiot rosnącego zainteresowania, któremu towarzyszą różnorodne praktyki artystyczne, instytucjonalne i badawcze oraz rozwijana wokół nich refleksja teoretyczna. „Zwrot archiwalny”, odnotowany w humanistyce w ostatniej dekadzie XX wieku, wciąż zyskuje nowe odsłony w świecie sztuki i kultury, wpływając zarówno na praktyki artystyczne, jak i na sposoby interpretowania i upowszechniania wiedzy o przeszłości.

Cały tekst Karola JÓŹWIAKA można przeczytać w październikowym numerze „Kalejdoskopu” 10/2026.

Biedne obrazy
W filmie „Solaris mon amour” Kuby Mikurdy kosmosem Stanisława Lema jest mikroskop. Migają lampki, przesuwa się taśma projektora, galopują obrazy. Okazuje się, że pozornie niedopasowane tematycznie materiały z archiwum Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi mówią więcej o Lemie, Kelvinie i Harey, a także o Zagładzie, niż opowiedziałyby klasycznie dobrane archiwalia.

Cały tekst Łukasza MACIEJEWSKIEGO można przeczytać w październikowym numerze „Kalejdoskopu” 10/2026.

Selfie prapradziadka
To trochę zaskakujące, ale dopiero aktualne młode pokolenia są pierwszymi w historii, które mogą oglądać zdjęcia swoich prapradziadków. Poprzednie pokolenia, w tym moje, nie miały takiego komfortu. Archiwa zaginęły w odmętach wojen światowych, spłonęły w powstaniach, zaginęły przy deportacjach, ale też sam wynalazek fotografii jest na tyle młody, że załapali się na niego dopiero przodkowie żyjący pod koniec XIX wieku.

Cały tekst Marcina ANDRZEJEWSKIEGO można przeczytać w październikowym numerze „Kalejdoskopu” 10/2026.

Kategoria

Inne