Taniec – nie rozumieć, lecz odczuwać | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 8 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 8 =

Taniec – nie rozumieć, lecz odczuwać

– Festiwalu o takim formacie jak łódzkie biennale nie ma nigdzie indziej. Dzięki niemu co dwa lata Łódź staje się centrum polskiego i europejskiego tańca – mówi choreograf Jacek Przybyłowicz, kurator Łódzkich Spotkań Baletowych, których 28. edycja rozpocznie się 11 kwietnia w Teatrze Wielkim. – Staramy się, aby taniec w symboliczny sposób komentował rzeczywistość, pozwalał na przeżycie i wzruszenie. Odwołujemy się do wrażliwości widza i chcemy go motywować do indywidualnego sposobu interpretacji tego, co dzieje się na scenie. Bo każdy ma swoją własną, niepowtarzalną wrażliwość. Nie jestem przekonany, że taniec jest głównie po to, żeby go rozumieć. Taniec jest po to, żeby go odczuwać. Niezwykła wartość powstaje wtedy, gdy wrażliwość artysty i odbiorcy spotykają się na tym samym poziomie.
Magdalena Sasin: Gdyby miał pan polecić tylko jedno, najciekawsze przedstawienie tegorocznych Łódzkich Spotkań Baletowych, które by to było?

Jacek Przybyłowicz: Jako lokalny patriota zapraszam przede wszystkim na spektakl Teatru Wielkiego w Łodzi pt. „Supernova” – w tym roku mamy okazję po raz pierwszy zobaczyć realizację Sharon Eyal, światowej klasy choreografki, przygotowaną z naszym zespołem baletowym. Polscy tancerze będą wykonywać jej spektakl „Bedroom Folk”, stworzony pierwotnie dla Holenderskiego Teatru Tańca, który zresztą gościł na Spotkaniach kilkanaście lat temu. Ta niezwykła artystka jest topową reprezentantką kobiecej choreografii, obok Sashy Waltz, której spektakl „Romeo i Julia” miał premierę w poprzedniej edycji Spotkań i wciąż jest w naszym repertuarze. „Bedroom Folk” to pierwsza część dyptyku, w którego części drugiej pokażemy „Echos” do mojej choreografii. Całość nosi tytuł „Supernova”. Supernova to słowo klucz do zrozumienia czasów, w których żyjemy. Oznacza śmierć gwiazdy lub jej radykalną transformację w coś zupełnie nowego. Często mam wrażenie, że świat, w którym się budzę, jest zupełnie inny niż ten, w którym parę godzin wcześniej zasypiałem. Tego tematu chcemy dotknąć.

Jaką funkcję pełni obecnie balet? Czy komentuje i objaśnia rzeczywistość, czy raczej daje możliwość oderwania się od niej?

Staramy się, aby taniec w symboliczny sposób komentował rzeczywistość, pozwalał na przeżycie i wzruszenie. Odwołujemy się do wrażliwości widza i chcemy go motywować do indywidualnego sposobu interpretacji tego, co dzieje się na scenie. Bo każdy ma swoją własną, niepowtarzalną wrażliwość.

Całą rozmowę Magdaleny SASIN z Jackiem PRZYBYŁOWICZEM można przeczytać w marcowym numerze „Kalejdoskopu” 3/2026.

Kategoria

Inne