PODSZYTE POD LOLITĘ | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
8 + 5 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
8 + 5 =

PODSZYTE POD LOLITĘ

RECENZJA. Wystawa Mai Kryńskiej pt. „Girls” to seria portretów dzieci, których sposób pozowania przypomina zachowania dorosłych modelek.

 

Wystawa Mai Kryńskiej pt. „Girls” to seria portretów dzieci, których sposób pozowania przypomina zachowania dorosłych modelek. Ciało dziewczynek staje się nośnikiem tożsamości dorosłych i świadomych swojej seksualności kobiet. Zamierzeniem artystki było stworzenia efektu zaskoczenia, które miało wywołać skonfrontowanie tego, co dziecinne, naiwne i proste z tym, co kobiece, świadome i erotyczne. Pomysł interesujący, jednak jego realizacja nie zrobiła na mnie wrażenia.
Zdjęcia przypominają raczej niewinne wygłupy dziewczynek przed obiektywem aparatu. Na kolejnych fotografiach widzimy dzieci przybierające rożne pozy. W większości są to dziwne miny, sztucznie przyjmowane grymasy na twarzach. Tak, jak na zdjęciu przedstawiającym dziewczynkę z przyklejonym do nosa plastrem, który zniekształcił jej wyraz twarzy. Na kolejnych fotografiach małe modelki robią zeza, chowają swoje twarze w za duże czapki lub za rozczochrane włosy. Dobrze się bawią.
Pozy, które przyjmują trudno nazwać erotycznymi. Brak tu niepokoju i dziwności, które chciała osiągnąć autorka. Portrety Kryńskiej skłaniają zatem do pytania o przyjmowaną przez dziewczynki postawę. Rozpoznanie kobiecej tożsamości w ich sposobie pozowania jest niezauważalne. Nieobecny jest proces, który polegałby na przeniesieniu akcentu z osoby przedstawionej (np. modelek z magazynów kobiecych, czy świadomych swojego ciała kobiet) na sposób przedstawienia dzieci. Dziewczynki nie odgrywają żadnych ról. W zaprezentowanych zdjęciach nie widać gry, którą miało wywołać nałożenie projekcji wyobrażeniowej świadomych swojego ciała kobiet na dziewczynki. Ich ciało nie emanuje erotyzmem. W prezentowanych portretach brak jest dwoistości charakterystycznej dla natury Lolity, w której istnieje zarówno niewinność dziecka, jak i seksualności kobiety.
Wystawa, którą możemy oglądać w Galerii FF nie uwodzi odbiorców. Realizacja projektu okazała się mało interesująca. Szczególnie za względu na słabo zakreśloną relację między tym, co niewinne, a tym, co kobiece. Może ciekawszym pomysłem byłoby nawiązanie do fotograficznych wizerunków sławnych modelek z okładek takich czasopism jak Vouge, Elle, Harper's Bazar, które mogłyby udawać tytułowe "girls". Może wtedy udałoby się uchwycić niepokój, wynikający z niejednoznacznych póz i charakteryzacji dziewczynek.

Justyna Tomczak


Wystawa czynna do 14 lutego 2014.

 

Galeria FF ŁDK

Kategoria

Sztuka

Adres

Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18

Kontakt

tel. 42 633 98 00 w. 208 i w. 288;
tel. 797 326 230, 797 326 191
czynna: wt.-sob. 14 -18
Bilety: 2 zł (w środy wstęp wolny)