Produkty dla duszy. Młodzi aktorzy mają głos | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
6 + 1 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
6 + 1 =

Produkty dla duszy. Młodzi aktorzy mają głos

Uprzedzając 37. Festiwal Szkół Teatralnych postanowiliśmy postawić dyplomantów, studentów IV roku Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej, przed kilkoma pytania dotyczącymi sztuki aktorskiej i zawodu.
Aktor – co to za zawód – i czy to właściwe słowo? Jakich cech potrzeba w tym zawodzie? Jakie są niepożądane? Czego NIE ŻYCZYĆ aktorom, którzy kończą szkołę? Dobre aktorstwo to…? O czym aktor nigdy nie powinien zapomnieć? Kiedy jest dobrym partnerem dla reżysera, a kiedy reżyser dobrym partnerem dla niego? Czego szkoła powinna bezapelacyjnie uczyć aktora, co mu wkładać do głowy? Odpowiadają nam:

Filip Warot

Zawód – tak, to dla mnie właściwe słowo. Aktorstwo jest wchodzeniem w stany emocjonalne na zawołanie. Tym, czym zajmujemy się niemal cały czas i co kochamy. Wiem, że takie zdanie nie wytłumaczy niczego, ale zawiera się w nim morze znaczeń, słów, emocji i pracy, którą w to wkładamy. Dlaczego to robimy? Po to, żeby znaleźć połączenie z drugim człowiekiem na linii serce-serce. Żeby doprowadzać do wspólnego drżenia i zrozumienia. Thierry Harcourt podczas dyskusji na II Festiwalu Teatralnym w Bułgarii powiedział, że aktora powinna cechować przede wszystkim odwaga, wytrwałość i konsekwencja działania. Wojciech Smarzowski natomiast mówił, że najgorsi aktorzy to tacy, którzy są w sobie zakochani – z wzajemnością. Dodam coś od siebie: ważne jest niepoddawanie się i sprzeciw wobec zachowań, które nie idą w parze z wnętrzem aktora. I bardzo ważne – nigdy się nie obrażaj! [...]

Jan Hrynkiewicz

Zadaniem aktora nie jest stworzenie jakiegoś produktu, który ma cechy użytkowe. Aktor, jak każdy artysta, tworzy produkty dla duszy. Dla cukrzyków insulina jest niezbędna do przeżycia, tak samo jak sztuka dla ludzi wrażliwych. Nie przywiązuję dużej wagi do słów. Aktor? W porządku. Nie musisz mieć dyplomu, by nim zostać. Pożądane cechy? Odwaga. Zawsze na pierwszym miejscu. Trzeba mieć odwagę, by otworzyć serce przed ludźmi, a pokorę, by uszanować tych, którzy tego prezentu nie przyjmą. Niepożądane? Na pewno pycha, która nie ma żadnego związku z odwagą. Dobre aktorstwo to takie, które działa. O czym zawsze trzeba pamiętać? O szacunku do widza. [...]

Katarzyna Majda,

Aktor to człowiek, który stwarza życie na scenie, na ekranie za pomocą swojego głosu, ciała, swojej wyobraźni i wrażliwości, czyli tego wszystkiego, co rozwijaliśmy przez cztery lata nauki w Szkole Filmowej. To zawód, w którym nie ma żadnej reguły. Oprócz talentu i pasji trzeba też mieć dużo szczęścia. Poza tym dużo wiary w siebie, pewności siebie, wrażliwości, determinacji, pracowitości i dyscypliny. Potrzeba ciągłej ciekawości świata, chęci zdobywania wiedzy, fascynacji ludźmi i bycia dla drugiego człowieka, umiejętności słuchania, bycia pomocnym, uczciwym. Cechy niepożądane? Brak wiary w siebie, niedbalstwo, spóźnialstwo, nadmierny egoizm, arogancja.

„Są jeszcze inne zawody związane ze sztuką, np. organizator widowni, nie musisz zamykać się na jeden kierunek” – to słowa, których żaden aktor nie chce usłyszeć. Ewentualnie życzenie sławy, pieniędzy – bo wtedy czuję, że mam do czynienia z kimś, kto nie do końca rozumie. [...]


Kamil Rodek

Z pewnością można nazwać aktorstwo zawodem. Do tego zawodu przygotowujemy się przez cztery lata i nie jest on jedynie naszą pasją, ale również źródłem utrzymania. Myślę, że bardziej odpowiednia byłaby nazwa „sztuka aktorska”. Aktor jest twórcą, rzemieślnikiem, który za pomocą swojego ciała i dobranych środków stwarza i powołuje do życia postać, która w zasadzie nie istnieje – zapisana jest tylko na papierze. Żeby moc mówić o człowieku, trzeba więc go poznać takim, jaki jest. I to jest nasza aktorska robota.

Aktor powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem. Takim, który rozumie innych, współczuje, jest w stanie zachwycić się drugim człowiekiem. Jest wrażliwy na to, co ludzkie. Jeżeli ktoś nie byłby w stanie otworzyć się na drugiego, zaakceptować go jako osobę z krwi i kości, to jak mógłby przeznaczyć miesiące pracy na to, by stworzyć właśnie taką postać? Do końca nie lubić swojej roli? To byłaby męczarnia. [...]

 - -
Poniżej widoki stron artykułu z numeru majowego "Kalejdoskopu" w nowym layoucie autorstwa Jakuba "Hakobo" Stępnia. Do kupienia w Łódzkim Domu Kultury, punktach Ruchu S.A., Kolportera, Garmond-Press i salonach empik. A także w prenumeracie (w opcji darmowa dostawa do wybranego kiosku Ruchu): TUTAJ

Możecie też słuchać naszych najlepszych tekstów w interpretacjach aktorów scen łódzkich, z Łodzią i regionem związanych na platformie "Kalejdoskop NaGłos": TUTAJ

Kategoria

Teatr