Kasiński: Stare jak nowe | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 6 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 6 =

Kasiński: Stare jak nowe

KOMIKS. Popularne serie komiksowe, zwłaszcza w Europie, zwykle kojarzą się z nazwiskami konkretnych autorów. Weźmy dwa  przykłady: „Asterix” to René Goscinny i Albert Uderzo, a „Kajko i Kokosz” – Janusz  Christa. Pisze Piotr Kasiński. 
. Co się dzieje z kultowymi tytułami,  gdy autorzy umierają, przechodzą na artystyczną emeryturę lub przestają odczuwać  przyjemność z tworzenia serii i najzwyczajniej w świecie ją porzucają? Można byłoby  ten temat zamknąć przysłowiem o kurze  znoszącej złote jaja i najpewniej – z punktu  widzenia wydawcy – w jakiejś części jest  ono trafne. Istotną rolę odgrywają tu jednak  czytelnicy i ich miłość do bohaterów. Szaleństwo Francuzów na punkcie najnowszego  tomu „Asteriksa” jest na to dowodem – mimo  iż nie stworzyli go Goscinny z Uderzo. Na  rynku frankofońskim – jeśli tylko jest to  możliwe – popularne serie komiksowe są  kontynuowane bez udziału pierwotnych  autorów. Najczęściej z powodzeniem.

W odróżnieniu od polskich wydawców  komiksów, francuscy nie mają raczej  problemu z podawaniem wyników  sprzedaży. Stąd wiadomo, że 38. tom  serii „Córka Wercyngetoryksa” rozszedł się  w nakładzie miliona siedmiuset egzemplarzy. Cóż za wynik! Scenarzysta Jean-Yves  Ferri i rysownik Didier Conrad nie zawiedli  – nowy „Asterix” znikał ze sklepów jak świeże  bułeczki. Obserwując to, co dzieje się na krajowych księgarskich półkach (stacjonarnych  i wirtualnych) można wysnuć wniosek, że  Polacy czytający komiksy są sentymentalni  i lubią po wielokroć wchodzić do tej samej  rzeki. Stąd nieustające wznowienia „Tytusa,  Romka i A’Tomka”, komiksów Tadeusza Baranowskiego czy przypominanie serii i autorów popularnych w latach 70. i 80. ubiegłego  wieku. Za sprawą wydawnictwa Ongrys bez  problemu możemy kupić systematycznie  publikowane kolejne zeszyty kultowej serii  o przygodach słynnego milicjanta – kapitana  Żbika. Ich pierwsze wydania sprzed kilku dziesięciu lat jeszcze do niedawna osiągały  dość wygórowane ceny na wtórnym rynku.[…]

Piotr Kasiński

- - - - -
Cały tekst do przeczytania w "Kalejdoskopie" 04/20 do kupienia w Łódzkim Domu Kultury (w czasie kwarantanny instytucja pozostaje zamknięta dla gości), punktach Ruchu S.A., Kolportera, Garmond-Press w salonach empik i łódzkiej Księgarni Ossolineum (Piotrkowska 181). A także w prenumeracie (w opcji darmowa dostawa do wybranego kiosku Ruchu): TUTAJ bądź w prenumeracie redakcyjnej TUTAJ

Możecie też słuchać naszych najlepszych tekstów w interpretacjach aktorów scen łódzkich, z Łodzią i regionem związanych na platformie "Kalejdoskop NaGłos": TUTAJ


Kategoria

Inne