36. Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu” otworzyła „NAZA” w reżyserii Yuvala Abrahama i Rachel Szor. W konkursie filmów dokumentalnych zwyciężył film „Igrając z diabłem” Piotra Małeckiego i Maćka Nabrdalika. Wojna była motywem przewodnim. To, co się dzieje bliżej i dalej od naszej granicy, nie może nam spowszednieć. Boimy się, ale może rozmowy po seansach choć odrobinę pomogły ów lęk oswoić.
O czym jest „NAZA”, która wzbudza silne kontrowersje? Rozmówcy – żołnierze i oficerowie wywiadu – siedzą w ciemności na dachach budynków z widokiem na Tel Awiw, ich głosy i wygląd zmieniono cyfrowo. Opowiadają, jak w Strefie Gazy wybierano cele. Szkicują markerem schematy systemów: algorytmu Lavender, który na podstawie danych z telefonów typuje domniemanych bojowników, i procedury „Where’s Daddy?”, w której szuka się w podsłuchanych rozmowach słów dziecka o tacie i domu, żeby ustalić, że cel jest na miejscu.Reakcje na film były skrajne. W Izraelu minister kultury Miki Zohar nazwał go haniebnym i zapowiedział odebranie reżyserom obywatelstwa. Premier Benjamin Netanjahu mówił o wkładzie w „globalne podżeganie antysemickie”. Część krytyków zarzucała filmowi brak weryfikowalnych źródeł. Z drugiej strony ponad tysiąc izraelskich filmowców podpisało list poparcia. Głos zabrał także Etgar Keret: „Ci nienawidzący samych siebie izraelscy filmowcy nie idą na nas z nożami, tylko dzierżą lustro”.
Cały tekst Jakuba WIEWIÓRSKIEGO można przeczytać w listopadowym numerze „Kalejdoskopu” 11/2026.
Kategoria
Inne
