Człowiek z kamerą w oku [SYLWETKA] | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 1 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 1 =

Człowiek z kamerą w oku [SYLWETKA]

W grudniu 2019 r. świętował 70-lecie Wytwórni Filmów Oświatowych, w której spędził większą część zawodowego życia. Odznaczono go Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Stanisław Śliskowski razem z grupą twórców doczekał się takiego podziękowania za współtworzenie polskiej kinematografii. Pisze Mieczysław Kuźmicki.
I Łodzi filmowej. Bo – niezależnie od jej aktualnej kondycji – filmową przeszłość miasta wspominamy z dumą jako zjawisko budujące jego wizerunek. W dużej mierze właśnie dzięki Śliskowskiemu, urodzonemu tu w 1935 roku. 

Był absolwentem Wydziału Operatorskiego Szkoły Filmowej (1960), później nauczał studentów animacji (1984–2009).  Jest autorem zdjęć do około 140 filmów: dokumentalnych, animowanych, krótkich form fabularnych. Zaczynał jako współpracownik Daniela Szczechury: podczas studiów zrobił zdjęcia i animację do filmu wycinankowego „Konflikty”, potem z tym samym reżyserem i w tej samej funkcji filmy „Maszyna” i „Litera” w Se-Ma-Forze. Tam zrealizował swój autorski film animowany (kombinowany) „Plama”. Był operatorem filmów Mariana Kiełbaszczaka z serii „Mordziaki” i zdjęć do niezwykłych animacji Wacława Kondka („Larghetto”, „Gore”). Razem z zespołem animatorów współtworzył pełnometrażowy film i serial „Eden” Andrzeja Czeczota.

Animację traktował trochę jak hobby, co jakiś czas realizując swój autorski pomysł. W tej technice powstały jego obrazy: „Walc”, „Fakir”, „Dawni kronikarze zapisali”, „Preludium des-dur op. 28”. To  związanie się operatora z animacją nie dziwi, bo jako absolwent liceum plastycznego lubił i umiał rysować. Znany był z tej pasji także później. Wielokrotnie byłem świadkiem, jak podczas narad albo spotkań siedział w kąciku i coś rysował. Używał najczęściej małych karteczek, tworząc mikroskopijne portreciki, karykatury osób obecnych na spotkaniu. Celne, oddające w kilku kreskach istotę postaci. Zapamiętałem go jako człowieka pogodnego, dowcipnego, towarzyskiego – zawsze miałem wrażenie, że świat i życie to dla niego nieustanny powód do radości.


Cały tekst w Kalejdoskopie 03/21.


--
Numer 03/21 do kupienia w Łódzkim Domu Kultury, punktach Ruchu S.A., Kolportera, Garmond-Press, w salonach Empik.

I w prenumeracie:
- redakcyjnej – część kosztów wysyłki każdego numeru bierzemy na siebie, a na początek prenumeraty każdy otrzymuje antologię naszych felietonów (i nie tylko) "The best of Kalejdoskop. Felietony": TUTAJ 
- dostępnej od lat via Ruch (w opcji darmowa dostawa do wybranego kiosku Ruchu): TUTAJ 

* Nasze PODKASTY
Możecie też słuchać naszych najlepszych tekstów w interpretacjach aktorów scen łódzkich, z Łodzią i regionem związanych – na platformie "Kalejdoskop Na Głos": TUTAJ
Rozwijamy też tematyczne "Podkasty Kalejdoskopu", dostępne TUTAJ

* Nasze AUDYCJE
W społecznościowym Radiu Kapitał realizujemy cykl audycji „Oko Kalejdoskopu”. Tam wśród pięciu gotowych audycji można odsłuchać również rozmowę z Kacprem Szaleckim, który do studia przyniósł swoją muzykę, oraz wywiad z Mariuszem Grzegorzkiem o filmowości Łodzi TUTAJ 

Kategoria

Wiadomości