Gen hip-hopu | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
5 + 3 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
5 + 3 =

Gen hip-hopu

Może to dobry moment, żeby na nowo spojrzeć na kulturę hip-hopu, która w Polsce wchodzi w czwartą dekadę. Polski hip-hop to dziecko czasów transformacji, rozwijające się już w demokratycznej Polsce i korzystające z tej swobody. To cała subkultura, widoczna w sferze mody, w breakdance czy graffiti. Pisze Eliza Gaust w artykule „Hip-hop jak wirus w genach”.
Polski rap miał charakterystyczny klimat. Do głównego nurtu dołożyliśmy własny sposób rymowania, melodykę. Polacy tną sample inaczej niż Amerykanie. Mamy słowiańską wrażliwość, jesteśmy rzewni, tacy „szopenowscy” – mówi Marek Dulewicz, łódzki producent hiphopowych płyt, w artykule Bogdana Sobieszka „Śpiewa, chociaż mówi”.

Jak pisać słowa pod beat? I skąd wziąć dobry beat? – Zależy, czym chcesz się zajmować: freestyle’owymi przechwałkami, czy swoistą poezją ulicy. Wspólne dla tych rodzajów twórczości jest pisanie emocjami i na emocjach nawijanie tego, co się napisało. Technicznie: trzeba rozpisać oddech, choć jeśli piszesz pod beat, często słyszysz, jak tekst powinien być podawany – mówią Ashton Orson i Szerszeń, tworzący łódzki duet Dzieci Piątku, w artykule Łukasza Kaczyńskiego „Freestyle'owy rap napad”.


Artykuły w całości do przeczytania w lipcowo-sierpniowym numerze „Kalejdoskopu” 7-8/2020

Kategoria

Inne