Jak naprawić związek | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
5 + 1 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
5 + 1 =

Jak naprawić związek

Z mapy Łodzi znika galeria okręgu łódzkiego Związku Polskich Artystów Plastyków. Może to dobry moment na przewartościowanie priorytetów i zastanowienie się nad przyszłością i celami stowarzyszenia? Na razie młodzi artyści najczęściej po prostu nie wiedzą, że taka organizacja istnieje. Pisze Monika Nowakowska.
Galeria Na Piętrze ulokowana była w zabytkowej kamienicy Pod Gutenbergiem przy Piotrkowskiej 86. Po 55 latach użytkowania lokalu przez ZPAP wrócił on do zasobów Urzędu Miasta Łodzi – właściciela kamienicy, zaś związek rozpoczął starania o nową przestrzeń.

Przypomnijmy, ZPAP to organizacja z ponadstuletnią historią, choć na gruncie łódzkim dopiero na przełomie 1931 i 1932 r. powstało Zrzeszenie Artystów Plastyków, którego pierwszym prezesem był Stefan Wegner. Najbardziej dynamiczny rozwój związku to czasy powojenne, gdy prezesami byli artyści związani z PWSSP (dzisiejszą ASP), m.in.: Leon Ormezowski, Benon Liberski, Wiesław Garboliński, Andrzej Gieraga, Krystyn Zieliński. Absolwenci tej uczelni chętnie wstępowali do związku, zwłaszcza odkąd uruchomił on w 1959 r. słynną w Polsce Graficzną Pracownię Doświadczalną. Przynależność do związku dawała możliwości udziału w prestiżowych wystawach i konkursach ogólnopolskich oraz pozwalała pozyskiwać intratne zlecenia, z czego korzystali także twórcy niezależni, tacy jak grafik i projektant Ryszard Kuba Grzybowski, ale też genialni amatorzy przyjmowani na podstawie prac, jak Henryk Płóciennik. Po dobrych latach 60. i 70. nastał stan wojenny i decyzja o zawieszeniu działalności ZPAP. Majątek i archiwum okręgu łódzkiego w dużej części przepadły, a głównym źródłem utrzymania stał się odtąd wynajem pomieszczeń, np. na Piwnicę Artystyczną – miejsce spotkań łódzkich plastyków. Ale gdy zły stan podziemi wymusił ograniczenie działalności gastronomicznej, a najemca przestał płacić czynsz – związek zadłużył się względem miasta. Sytuacji nie poprawił wygrany proces z najemcą ani oddanie podziemi Urzędowi Miasta, zadłużenie wzrastało i uniemożliwiało staranie się o miejskie dotacje celowe na infrastrukturę lub działalność statutową.


Cały artykuł można przeczytać w lipcowo-sierpniowym numerze „Kalejdoskopu” 7-8/2020

Kategoria

Inne