Jakie będzie miasto filmu? | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
5 + 1 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
5 + 1 =

Jakie będzie miasto filmu?

Koniec roku 2020 skłania do podsumowań. Był to rok wydarzeń przeoranych, zawieszonych, odwołanych, przeniesionych do sieci. Ale też rok 75-lecia Łodzi filmowej, które nie mogło być obchodzone w należytej formie. Ale czy pandemia nie jest tu tylko wymówką? Czy jubileusz odbyły się, gdyby nie ona i jak świętuje się takie rocznice - pisze Mieczysław Kuźmicki. Ewa Ciszewska opisuje efekty badań historii filmowej Łodzi, które wiążą się z dawnymi technologiami filmowymi. Bogdan Sobieszek dokonuje większego resume - może czas odrzucić marzenia i uwolnić głowę od mitu HollyŁodzi i zastanowić się, jakie może być kolejne 75 lat w Łodzi Mieście Filmu UNESCO?
Najwyższy czas, by przestać się oszukiwać. Przyznajmy wreszcie, że król jest nagi, że Łódź filmowa to zamknięty rozdział, i… żyjmy dalej, robiąc swoje. Jeśli film przetrwa, to przecież nie dlatego, że ktoś szczególnie dba w Łodzi o warunki sprzyjające tworzeniu i produkcji, że panuje tu wyjątkowo przyjazna atmosfera dla inicjatyw filmowych. Jest tak jak gdzie indziej – czasem lepiej, czasem gorzej (o dorównaniu warunkom warszawskim oczywiście nikt w Polsce nie marzy). Przestańmy sobie zawracać głowę Łodzią filmową, oddajmy ją do muzeum. Pisze Bogdan Sobieszek.

Łódź jako dawna stolica polskiej kinematografii buduje dziś swoją tożsamość, w dużej mierze odwołując się właśnie do filmowego dziedzictwa. Tymczasem w miejscu będącym kiedyś wejściem do największej w Polsce fabryki projektorów kinowych jest dziś siłownia, a o przeszłej filmowej świetności nie przypomina nawet okolicznościowa tablica. Pisze Ewa Ciszewska.

Jubileusz to nie jest wydarzenie, które spada znienacka. Nawet urodziny dziecka przygotowuje się starannie. Tym bardziej TAKI jubileusz. W mieście eksponującym swoją filmową tradycję prawie jak paw swój ogon każde wydarzenie – oczko w tym ogonie – powinno mieć moc, znaczenie, trwałość. Przygotowując jubileusz, dobrze jest zacząć myśleć o nim kilka lat wcześniej: stworzyć kompetentny zespół, dać mu prerogatywy i możliwości decyzyjne oraz finansowe. Oczywiście jeśli myśli się o jubileuszu na poważnie. Pisze Mieczysław Kuźmicki.

Całość do przeczytania w styczniowym numerze „Kalejdoskopu”

Kategoria

Inne