Na zapleczu kultury | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 2 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 2 =

Na zapleczu kultury

Kultura zawsze pozostaje na końcu listy ważnych spraw polityków dysponujących publicznymi pieniędzmi. Z konsekwencjami takiej sytuacji każdego dnia mierzą się osoby pracujące na zapleczu kultury przy organizowaniu koncertów, wystaw, spektakli, festiwali, spotkań, warsztatów, przy wydawaniu książek i produkcji filmów. Wykonują mnóstwo czynności: od aktywności twórczych, jak wymyślenie idei przedsięwzięcia, programu imprezy, przez zmagania z papierologią, po działania prozaiczne typu sprawdzenie biletów czy posprzątanie terenu. Ich praca na ogół jest niewidoczna, traktowana z pobłażliwym lekceważeniem i opłacana na poziomie najniższej krajowej. Dlaczego zatem ludzie legitymujący się rozległą wiedzą, wysokimi kwalifikacjami, świetnie radzący sobie w trudnych, kryzysowych sytuacjach, godzą się na takie warunki?
Na zapleczu, czyli gdzie?
Wielogłos dobiegający z zaplecza kultury cechuje wysoki poziom samoświadomości zarówno jeżeli chodzi o wyzwania, jak i ograniczenia pracy w kulturze. Ta samoświadomość generuje jednak coś jeszcze, a mianowicie frustrację.

Cały tekst Natalii SŁABOŃ można przeczytać w grudniowym numerze „Kalejdoskopu” 12/2023.

Drugi plan też jest ważny
Ludzie kultury narzekają, że jest ona niedofinansowana. Rządzący twierdzą, że wydali olbrzymie kwoty na ten sektor, co zazwyczaj oznacza inwestycje w infrastrukturę: gigantyczne muzea, centra rozrywki, nowoczesne sale koncertowe, mediateki. Ktoś jednak musi wypełnić je treścią i ta praca jest wyjątkowo niedoceniana, a przecież to wszystko nie zrobi się samo.

Cały tekst Bogdana SOBIESZKA można przeczytać w grudniowym numerze „Kalejdoskopu” 12/2023.

Pracujemy uchem
– Chcielibyśmy lepiej zarabiać. Poza tym przydałby się lepszy dostęp do nowości technicznych. Jesteśmy domem kultury, a nie firmą nagłośnieniową, więc nie możemy wymagać wymiany sprzętu co dwa lata, ale pewne rzeczy są niezbędne, a tu ważniejsze są inne wydatki. Kombinujemy więc, pożyczamy od znajomych. Na braki kadrowe nic nie poradzimy. Jeśli zlecenie jest podpisane przez dyrektora, musimy sobie jakoś poradzić.

Całą rozmowę Bogdana SOBIESZKA z akustykami z Łódzkiego Domu Kultury można przeczytać w grudniowym numerze „Kalejdoskopu” 12/2023.

Kategoria

Inne