Aktualności | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Koncert skrzypcowy fis-moll Henryka Wieniawskiego i II Symfonia c-moll „Elegijna” Zygmunta Noskowskiego znalazły się na nowej płycie nagranej przez Filharmonię Łódzką. Partię solową Koncertu wykonuje Wojciech Niedziółka, student Akademii Muzycznej w Łodzi, najlepszy Polak podczas Konkursu im. Wieniawskiego w 2022 r. w Poznaniu. Wydany przez DUX krążek trafi na rynek 15 II, by symbolicznie uczcić 109. urodziny Filharmonii Łódzkiej (w 1915 r. odbył się pierwszy koncert Łódzkiej Orkiestry Symfonicznej, uznawanej za protoplastę filharmonii).
od 1 LUTEGO 2024

Kalejdoskop 02/24

NOWY NUMER, NOWA SZATA! 50-letni „Kalejdoskop” od teraz wygląda inaczej, ale cele, które sobie stawiamy, przygotowując jego treść, pozostają te same. Chcemy dostrzegać to, co dzieje się w świecie sztuki, literatury, teatru i filmu w Łodzi i województwie. Obserwować ważne dla kultury procesy, być inspiracją dla refleksji i dyskusji. Przez pół wieku „Kalejdoskop” stał się częścią tożsamości Łodzi. A jaka ona jest? Gdzie leżą jej źródła? Co ją kształtowało przez ostatnich dwieście lat? Tropów szukamy w historii, literaturze, przestrzeni, w losach naszych bliskich, zakorzenionych w mieście od dekad.
RECENZJA. Geometryczny porządek figur spotyka się z chaosem plam i – o dziwo – znakomicie współgrają. Obrazy Ryszarda Hungera i Piotra Kotlickiego wzajemnie poszerzają swoje pola do interpretacji. Razem mówią o tworzącej pełnię dwoistości ludzkiej natury. Pisze Aleksandra Talaga-Nowacka.
RECENZJA. Jak wystawić dramat romantyczny, by zadziałał na widownię elektryzująco? Sposobów może być wiele. W przypadku „Horsztyńskiego”, zaprezentowanego w Teatrze im. Jaracza, iskry wykrzesać się nie udało. Pisze Paulina Ilska.
50-letni „Kalejdoskop” od teraz wygląda inaczej, ale cele, które sobie stawiamy, przygotowując jego treść, pozostają te same. Chcemy dostrzegać to, co dzieje się w świecie sztuki, literatury, teatru i filmu w Łodzi i województwie. Obserwować ważne dla kultury procesy, być inspiracją dla refleksji i dyskusji. Przez pół wieku „Kalejdoskop” stał się częścią tożsamości Łodzi. A jaka ona jest? Gdzie leżą jej źródła? Co ją kształtowało przez ostatnich dwieście lat? Tropów szukamy w historii, literaturze, przestrzeni, w losach naszych bliskich, zakorzenionych w mieście od dekad.
RECENZJA. Wystawa „Tygiel” w Kamienicy Hilarego Majewskiego, choć zawiera zaledwie kilka prac, jest niezwykle efektowna. Światło wydobywa z półmroku neonowe kolory linii i plam. Pisze Aleksandra Talaga-Nowacka.
RECENZJA. Wystawa „Artur Nacht-Samborski. Maski czasu” w Muzeum Sztuki w Łodzi koncentruje się na późnym okresie życia artysty, datowanym na lata 60.–70. XX wieku. Pracom malarskim pozyskanym z muzeów i kolekcji prywatnych towarzyszą archiwalia i utensylia malarskie, będące niegdyś własnością artysty. Pisze Maria Mażewska.
Czy „Dziady” Adama Mickiewicza to dramat wciąż mogący obsługiwać nasze polskie traumy? Przez wiele lat uważano je za utwór wyjątkowo niesceniczny, przeznaczony głównie do czytania. Prapremiera „Dziadów” odbyła się w krakowskim Teatrze Miejskim (dziś Teatr im. J. Słowackiego) 31 października 1901 roku w inscenizacji oraz ze scenografią Stanisława Wyspiańskiego. W historii współczesnego teatru dramat ten inscenizowali m.in.: Adam Hanuszkiewicz, Jerzy Grotowski, Kazimierz Dejmek, Konrad Swinarski, Maciej Prus czy Jerzy Grzegorzewski. Pisze Michał Rzepka.
W Kamienicy Hilarego Majewskiego 27 I o godz. 18 odbędzie się spektakl etiud ruchowych do muzyki Zygmunta Krauze, opracowanych przez dr Magdalenę Owczarek, artystkę i edukatorkę związaną z Akademią Muzyczną w Łodzi.
„Kalejdoskop” ma 50 lat. Na jego łamach wciąż trwa rozmowa o kulturze, czyli o tym, co ważne dla mieszkańców Łodzi i województwa, co sprawia, że ich życie staje się lepsze. To wielka odpowiedzialność pełnić funkcję przewodnika po świecie sztuki, literatury, teatru i filmu. „Kalejdoskop” kontynuuje dzieło pokoleń siedmiorga redaktorów i redaktorek naczelnych, którzy kształtowali oblicze pisma, zgodnie z własną wizją i potrzebami zmieniającego się świata. Na początku „Kalejdoskop” potrzebny był jako informator. Teraz tę rolę przejęły media elektroniczne, a miesięcznik lepiej sprawdza się jako platforma inicjowania dyskusji, wymiany myśli i obserwacji ważnych dla kultury procesów.