Teatr | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
RECENZJA. Podczas konwencjonalnego spotkania towarzyskiego spod znaku five o’clock tea, nagle ktoś krzyczy, ktoś szykuje się do uderzenia, ktoś się histerycznie śmieje. „Łysa śpiewaczka”, spektakl na podstawie sztandarowego dla teatru absurdu dramatu Ionesco, to kolejna prezentacja z okazji jubileuszu 10-lecia Teatru Szwalnia, obchodzonego pod hasłem „szwalnia_expo”. Pisze Paulina Ilska. 
KOMENTARZ. To nie jest komentarz przeciw komuś, ani za kimś. To wyraz smutku, bez podtekstu osobistego. Odejście z Łodzi, z Teatru Pinokio, Konrada Dworakowskiego to wielka strata. Piszę odejście, a nie „sposób” czy „styl”, w jaki do odejścia doszło. Pisze Łukasz Kaczyński
RECENZJA. „Nie jedz tego. To jest na święta!” w reżyserii Mariusza Grzegorzka to bardzo dobry spektakl dyplomowy, ale jako „zwykła” produkcja teatralna wypada tylko dobrze. Dla publiczności codziennej, „niesformatowanej” – to znaczy takiej, która nie przyszła tylko, by zobaczyć „energię dyplomantów” i „jak świetnie radzą sobie na scenie” – oglądanie go będzie zmaganiem. Trudem nie do końca wynagrodzonym. Pisze Łukasz Kaczyński.
Jowita Budnik, Kamil Maćkowiak i Mariusz Słupiński wystąpią w pierwszej premierze Sceny Monopolis, teatru, który powstanie w dawnym magazynie spirytusu Zakładów Monopolu Wódczanego. Ich imponująca rewitalizacja, której efektem jest centrum biurowo-kulturalne Monopolis, właśnie dobiega końca. Mieliśmy możliwość przyjrzeć się mu po raz ostatni przed otwarciem.
RECENZJA. Jak na przyzwoity thriller przystało („Wigilia” Daniela Kehlmana w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego), w rozgrywce psychologicznej na dwoje bohaterów, nowe technologie oraz stary telefon, uczestniczy także gość za ścianą, czyli wyrok losu.
Rozmowa ze śpiewającym aktorem Marcinem Januszkiewiczem o spełnianiu marzeń.
Trwają wydarzenia związane z 10-leciem działalności Teatru Szwalnia. Przygotowano retrospektywne wystawy, koncerty, spacer performatywny po Bałutach, warsztaty, akcje performatywne i spektakle. 12 i 13 października wystawiano „Boga” w reżyserii Marcina Brzozowskiego (wcześniej spektakl znany pod tytułem „Bóg rzeczy małych”). Przedstawienie recenzuje Paulina Ilska. 
RECENZJA. Każda epoka i każda Norymberga ma swego Kaspara Hausera. Pojawia się jakiś NIKT i każdy z nas, trapiony wątpliwościami kto zacz, nadaje mu jakieś właściwości. I staje się on w wyobrażeniu społecznym KIMŚ. Zgodnie z potrzebami. Na przykład piewcą wielkiej idei. Albo zwiastunem zmian. Duchowym wyzwolicielem.
Z pewnością każdy miłośnik kina i teatru słyszał niejednokrotnie, jak aktor, czy reżyser przygotowując się do pracy nad widowiskiem historycznym opowiadał, ile przeczytał książek, żeby wiernie oddać realia epoki. Tymczasem w przypadku twórców poruszających tematykę psychologiczną trudno doszukać się, aby chwalili się wiedzą zaczerpniętą z literatury specjalistycznej...
List intencyjny w sprawie współdotowania od nowego roku Teatru Wielkiego w Łodzi przez ministerstwo kultury podpisali w czwartek (10 X) marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreiber i minister kultury Piotr Gliński. Opera może liczyć na 3 mln zł.