Kochanka wiecznie młoda | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 4 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 4 =

Kochanka wiecznie młoda

fot. Natalia Kabanow

RECENZJA. Przesłanie „Humanki” Jarosława Murawskiego granej w Teatrze Nowym jest podane jak na dłoni. Następna dekada to epoka sztucznej inteligencji. Można zatem prezentować już dziś – mocno sparodiowane na scenie – wyobrażenie o czasie nowych technologii, które przyniosą wirtualność na skinienie i samonapełniające się lodówki. Pisze Małgorzata Karbowiak.
Czy to wszystko jednak razem wzięte nie zubaża życia o coś takiego jak, przepraszam za wysoki ton, istota człowieczeństwa? Bo przecież będzie też możliwa, oparta na tych samych zasadach (elektronicznych), bliskość, erotyczne spełnianie. Niech już nie martwią się samotnością single i singielki ani znudzeni małżeństwem samce alfa, bo każdy może mieć w domu niestarzejącego się i nietyjącego kogoś do uprawiania fizycznej miłości (i sprzątania). Za nie tak dużą opłatą. Atrakcyjne, prawda? Zwłaszcza że w spektaklu „Humanka” tytułowa bohaterka, czyli fabryczny wytwór wysokiego sortu, wygląda jak ponętna Marianna Zydek, a i androidalny partner drugiej bohaterki jest uosobieniem męskiej urody. Wiadomo, różnica między Emem, główną męską postacią sztuki (czytelna aluzja do filmów s.f.) a humanoidami polega na tym, że oni robią i mówią tylko to, czego ich w centrali nauczono. Ale co się stanie, gdy dziewczyna ze sztuczną inteligencją, niespodziewanie przywiąże się do właściciela? Oznaczałoby to, że, brr, przekroczy najważniejszą granicę, czyli zacznie samodzielnie myśleć i odczuwać emocje. Przestanie być pod kontrolą człowieka, który ją stworzył. Co wtedy?!

Reżyserka Lena Frankiewicz głównym rekwizytem uczyniła wydatny penis idealnie zbudowanego androida naturalnej wielkości. I konsekwentnie proponuje, jako materię spektaklu, erotyczne igraszki w różnych konfiguracjach. Miejscami, hmm, mocno wyrafinowane. Widzowie mogą się zżymać, że przecież więcej znaczy mniej, że mogłoby być subtelniej, ale jest w tym świadomy zamiar, by te bliskości odhumanizować, pokazać niestandardowo. W końcu naprawdę nie wiemy, co przyniesie następna dekada i kto będzie z kim ze znajomych. Może kolega z pracy – z pięknym numerem W 137? Pamiętamy przecież choćby film „Ona”…

Z trudnymi rolami (w sensie psychicznym i fizycznym) mocowali się efektownie, z dużym temperamentem, Bartosz Turzyński, Marianna Zydek, Anna Bieżyńska i najbliższa parodystycznej konwencji Mirosława Olbińska. Mnie najbardziej podobała się scena przyjęcia z udziałem matki wirtualnie sprowadzonej do mieszkania syna. Ale choć w teatrze było wesoło, wcale wesoło nie było.

Małgorzata Kabowiak


Jarosław Murawski, „Humanka”. Teatr Nowy, premiera 31 I 2020 r. Reżyseria – Lena Frankiewicz, scenografia, kostiumy – Mirosław Kaczmarek, choreografia – Karolina Kraczkowska. Grają: Monika Buchowiec, Mirosława Olbińska, Marianna Zydek, Anna Bieżyńska, Łukasz Gosławski, Dymitr Hołówko, Michał Kruk, Adam Mortas, Bartosz Turzyński.
Teatr Nowy

Kategoria

Teatr

Adres

ul. Zachodnia 93

Kontakt

tel. 42 633 44 94
kasa tel. 42 636 05 92