Aktualności | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Muzealny sklep z ubraniami w motywy zerżnięte z dzieł sztuki, ze stojakami na wieszaki pożyczonymi od Strzemińskiego? Cóż za przewrotny pomysł. Ten projekt pachnie świeżością.
Powołanie nowej łódzkiej instytucji kultury pcha chwilowo naszą debatę „Czyje jest miasto?” – o dobrej architekturze i prawie do przestrzeni miejskiej – na nowe tory.
Do sprzedaży trafił marcowy "Kalejdoskop", a w nim m.in. Allan Starski, Ewa Pilawska, Tomasz Cieślak i Rafał Gawin, Anna Ciarkowska, Łukasz Maciejewski, Rafał Syska, Piotr Kasiński. Tematem numeru jest, bez fałszywej skromności, najważniejsza rzecz na świecie. Szczegóły poniżej:
RECENZJA. Marcina Wierzchowskiego nie interesuje teatr jako narzędzie opowiadania historii, które są „jak z życia”, ale bezpiecznie oddzielone rampą sceny. Raczej jako – podobnie mówi o swoim kinie reżyserka Jagoda Szelc – maszynka do pracy na widzu. Tu: na jego wrażliwości i na wartościach, najlepiej tych wspólnych. Pisze Łukasz Kaczyński.
Nowy cykl debat o kulturze. Raz w miesiącu na zaproszenie poseł Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej do Łodzi przyjadą znane postaci polskiej kultury, by rozmawiać o dniu dzisiejszym i przyszłości polskiej kultury. Pierwsze spotkanie zatytułowano "W zagrożeniu czy w rozkwicie?"
FELIETON. Kilka tygodni temu Przyjaciel ze studiów natrafił na sporządzoną przez nas urokliwą notatkę. Powstała, gdy na pierwszym roku studiów stworzyliśmy listę alternatywnych noblistów. W każdym roku znaleźliśmy lepszego kandydata, a w pominięciu Joyce’a, Borgesa czy DeLillo widzieliśmy koniunkturalizm wyborów. Podobny zestaw można bowiem stworzyć dla Oscara. Pisze Rafał Syska
WYWIAD. Udostępniamy w całości rozmowę, jaką z Piotrem Dzięciołem, producentem filmowym, szefem oscarowego studia Opus Film w Łodzi, przeprowadził  w grudniu Bogdan Sobieszek. Warta przeczytania nie tylko z kontekście tegorocznej gali Oscarów. 
RECENZJA. Przeciętny Harry Smith zapytany: co słychać, odpowie: w porzo, wszystko dobrze. Dramat Kushnera „Anioły w Ameryce” udowadnia, że to nieprawda. Rzecz tylko w tym, czy chce się o  tym mówić głośno.
Jeden z najgłośniejszych dramatów amerykańskich, "Anioły w Ameryce" Tony'ego Kushnera w przekładzie Jacka Poniedziałka, zobaczymy na scenie Teatru Studyjnego w Łodzi 23 i 24 lutego. Dyplom studentów aktorstwa reżyseruje Małgorzata Bogajewska.
FELIETON. Za kilka miesięcy znikną państwowe studia filmowe. Taką decyzję tuż przed sylwestrem ogłosił minister Gliński. W ich miejsce powstanie wielka wytwórnia – stwierdził – gotowa do walki o hollywoodzkie blockbustery, bawiące dotąd na Węgrzech i w Czechach. Zamiast euforii zapanowała złość i przygnębienie. Krytyka rozlała się po mediach. Niektórzy wieszczą powstanie Mosfilmu. Czy słusznie? Pisze Rafał Syska, dyrektor Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi.