LITERATURA. Tomasz Bąk, łódzko-tomaszowski poeta, zdobył Nagrodę Literacką Gdynia za tom/poemat "Bailout". Gdynia to obecnie jedna z najbardziej prestiżowych polskich nagród literackich.
Istniał od drugiej połowy 1942 roku do końca wojny - niemiecki obóz dla dzieci w Łodzi przy ulicy Przemysłowej to wciąż mało znana karta z polskiej historii. Po ośmiu latach pracy Jolanta Sowińska-Gogacz napisała na temat obozu książkę "Mały Oświęcim". Współautorem publikacji wydanej przez oficynę Prószyński jest redaktor Błażej Torański.
Uciekając w 1938 r. z Wiednia, schronił się w Polsce - i zaprzyjaźnił się z Parnasem polskiej literatury. W Polsce jest już dostępna książka współpracownika „Kalejdoskopu” Andrzeja Sznajdra „Polskimi śladami Franciszka Teodora Csokora” (zapowiadał tę pozycję na łamach "Kalejdoskopu"; wcześniej ukazała się na rynku niemieckojęzycznym).
FELIETON. Niczego nie można dziś robić całkiem bezpiecznie, a więc także czytać. W „Ulissesie” nie znajdziemy wprawdzie koronawirusa, ale inne zarazy i epidemie – jak najbardziej. Już na samym początku, w rozdziale pierwszym („Telemach”) zirytowany Mulligan, nie mogąc znaleźć chusteczki do nosa, którą chce otrzeć twarz z mydła po goleniu, woła stłumionym głosem: „A niech to zaraza!”. Pisze Maciej Świerkocki.
FELIETON. Podczas pandemii jako wydawcy niszowi cieszymy się, że w ogóle możemy coś robić. Że nie jesteśmy skazani na pracę zdalną, bo nie da się do domu przenieść całego magazynu książek. Że na przykład nie handlujemy butami, które potem będziemy musieli rozdać, tracąc przyszłe zyski czy płynność finansową (kredyt). My i tak prawie wszystko rozdajemy. Pisze Rafał Gawin.
LITERATURA. Rzeczą zdumiewającą w twórczości literackiej Zofii Zarębianki jest rzucająca się w oczy wielotorowość, wybór wielu odmiennych dróg, chodzenie w profesorskiej todze i skromnym palcie poetki. Pisze Maciej Bieszczad.
FELIETON. Ja, proszę pani, to z przedstawień najbardziej lubię antrakty – zwierzył mi się pewien stały bywalec po premierze i po niejednym winie. – Po antrakcie, proszę pani, to ja wiem, jaką sztukę oglądam. Pisze Anna Ciarkowska.
FELIETON. Jak mówi znane powiedzenie: „Obyś żył w ciekawych czasach!”. No i doczekaliśmy się „ciekawych czasów”, w których pandemia stała się najlepszą formą promocji czytelnictwa. Pisze Maciej Robert.
FELIETON / TEMAT NUMERU. Przymusowa izolacja zrodziła tęsknotę za wspólnotowością. Ludzie dzielą się zdjęciami z dzieciństwa, śpiewają razem z balkonów, spędzają czas z rodziną. Na fali trendu instytucje kultury udostępniają w geście solidarności do tej pory pilnie strzeżone zbiory. Szkoda, że potrzeba było do tego aż epidemii. Pisze Kevin Kołeczek.

