Sztuka | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Od lat to pewnik, że na wystawie najlepszych dyplomów łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych (od kilku edycji zwanej „Prime Time”) zobaczymy wiele ciekawych, wartościowych prac. Te, które zrealizowano w 2018 roku, nie odbiegają pod tym względem od wcześniejszych. Ale tym razem magistranci w większym stopniu niż ich poprzednicy poszli w kierunku twórczości zaangażowanej, sztuki z treścią, o czymś i po coś.
Architektura to rezerwuar niewykorzystanych sił narracyjnych, co udowadnia w książce „Miastoprojektanci”* Błażej Ciarkowski, pisząc o architektach, którzy po II wojnie światowej chcieli budować nowoczesne oblicze „miasta włókniarzy”. Publikujemy, dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Księży Młyn, fragment rozdziału „Może następnym razem się uda…”.
RECENZJA. Sztuka naiwna to nie jest po prostu twórczość amatorska. Wyróżnia ją specyficzna wrażliwość, oryginalność, osobność – to rodzaj twórczości równoległy do sztuki wysokiej i często dorównujący jej artystyczną wartością i malarską świadomością. Tylko warsztat jest inny – naiwny właśnie. Co ma swój urok.
RECENZJA. Dobre wyczucie formy, koloru, przestrzeni i materii – to sztuka Veroniki Taussig. Twórczość późna i może dlatego tak świadoma. Wyhodowana dzięki wizytom w muzeach sztuki i kolekcjonowaniu dzieł, zbudowana na inspiracjach najlepszą awangardą.
Veronica Taussig została artystką nie dlatego, że taki miała plan na życie. Stało się to, gdy była już dojrzałą osobą – pod wpływem nowojorskiej wystawy obrazów Henri Matisse’a. – To pozytywne, że nigdy nie jest się zbyt starym, by zacząć tworzyć – mówi.
Muzeum Sztuki zainicjuje w 2019 roku projekt pod tytułem „Prototypy” testujący to pojęcie na materiale ze swojej kolekcji. Zaproszeni artyści i artystki użyją dzieł z zasobów muzealnych do modelowania współczesnej nam rzeczywistości. Dzięki ich działaniom kolekcja ms przekształci się w zasób praktyk i metod czekających na ponowne wykorzystanie – aktualizację i uruchomienie.
– Wchodzą trendy, które odwołują się do okresu największego rozwoju czasopism – do lat 60., 70., 80., ówczesnych czcionek, kolorów, układów graficznych, starych technik. Nawiązanie do pierwszego „Kalejdoskopu” z lat 70. świetnie by się w nie wpisało – mówi Jakub „Hakobo” Stępień.
W Galerii Nowa Gdynia można do 6 lutego 2019 r. oglądać wystawę malarstwa Romana Opalińskiego. Druga w historii galerii wystawa ukraińskiego artysty o polskich korzeniach nosi tytuł "Składanka". Poprzednia odbyła się w kwietniu 2015 roku, zatytułowana "Nasze legendy" cieszyła się wielkim uznaniem publiczności. Opaliński ma w Polsce wielu entuzjastów, ma też kolekcjonerów swojej twórczości czekających na nowe prace – już w dniu wernisażu kupili kilka obrazów.


Józef Panfil w Tomaszowie Mazowieckim jest artystą znanym i cenionym. Prezydent Miasta Marcin Witko w rozmowie ze mną stwierdził: - Jestem fanem Józka.
RECENZJA. Jako pierwsze tak traumatyczne doświadczenie dla wielu milionów ludzi, I wojna światowa musiała znaleźć odzwierciedlenie w sztuce. A jako że o jej dramacie trudno mówić tym samym językiem, co o sprawach zwyczajnych, rozwinęło się obrazowanie awangardowe.