Film | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
FELIETON. Kilka tygodni temu Przyjaciel ze studiów natrafił na sporządzoną przez nas urokliwą notatkę. Powstała, gdy na pierwszym roku studiów stworzyliśmy listę alternatywnych noblistów. W każdym roku znaleźliśmy lepszego kandydata, a w pominięciu Joyce’a, Borgesa czy DeLillo widzieliśmy koniunkturalizm wyborów. Podobny zestaw można bowiem stworzyć dla Oscara. Pisze Rafał Syska
WYWIAD. Udostępniamy w całości rozmowę, jaką z Piotrem Dzięciołem, producentem filmowym, szefem oscarowego studia Opus Film w Łodzi, przeprowadził  w grudniu Bogdan Sobieszek. Warta przeczytania nie tylko z kontekście tegorocznej gali Oscarów. 
FELIETON. Za kilka miesięcy znikną państwowe studia filmowe. Taką decyzję tuż przed sylwestrem ogłosił minister Gliński. W ich miejsce powstanie wielka wytwórnia – stwierdził – gotowa do walki o hollywoodzkie blockbustery, bawiące dotąd na Węgrzech i w Czechach. Zamiast euforii zapanowała złość i przygnębienie. Krytyka rozlała się po mediach. Niektórzy wieszczą powstanie Mosfilmu. Czy słusznie? Pisze Rafał Syska, dyrektor Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi.
– Kamera uwielbia, jak oko myśli, to od razu widać. Inaczej mamy pustkę, obraz, z którego nic nie wynika – mówi wielokrotnie nagradzana aktorka GRAŻYNA BŁĘCKA-KOLSKA. Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2018 r. dostała (po raz drugi) nagrodę za główną rolę kobiecą w „Ułaskawieniu” Jana Jakuba Kolskiego, które wchodzi do kin 22 lutego. W styczniu miał premierę film „Miszmasz czyli Kogel Mogel 3”, w którym znów zagrała Kasię Solską. Odwiedziliśmy ją w Łasku-Kolumnie, gdzie mieszkała już w dzieciństwie.
RECENZJA. Jak kino radzi sobie w epoce cyfrowej, jak reaguje na cywilizacyjne zmiany, za które odpowiedzialna jest technologia – zastanawia się Thomas Elsaesser w książce „Kino – maszyna myślenia”. Skomplikowany, pełen sprzeczności świat współczesny odzwierciedla się w filmach – trudnych, niejednoznacznych, zawiłych, nazwanych przez Elsaessera filmami gier umysłowych (mind-game films). Widzowie uczą się z nich, jak żyć w gąszczu realnego świata.
Nie udał się Paolo Sorrentino nowy film „Oni” i nie ma sensu obarczać za to winą skróconej – chociaż trwającej aż 150 minut – wersji, którą oglądamy w Polsce.
Tym razem niecodziennie - już teraz przedstawiamy bohaterkę okładki nowego numeru i nowe nagrania "Kalejdoskop NaGłos". Łączy je osoba Grażyny Błęckiej-Kolskiej.
Stanisław Janicki kojarzy się wielu osobom z nadawanym przez ponad trzydzieści lat na antenie Telewizji Polskiej  programem “W starym kinie”. Siedząc wówczas w charakterystycznych czarnych okularach ciekawie opowiadał o przedwojennych polskich i zagranicznych filmach…
Edukatorzy z Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi sprawdzili stan alfabetyzmu filmowego wśród uczniów łódzkich szkół podstawowych i średnich. Okazało się, że ponad 90 proc. młodych ludzi korzysta ze smartfonów i Internetu przynajmniej pół godziny dziennie. Ponad połowa kręciła filmy, nieco mniej je montowało i podkładało dźwięk.
FELIETON. Gdy raz na dwa tygodnie prowadzę zajęcia na filmoznawstwie UJ, ze szczególną przyjemnością streszczam filmy. Streszczenie nie tylko zachęca/zniechęca do filmu, ale czasami go wyręcza – gdy np. nie mamy do oryginału dostępu. I tak, o „Powrocie birbanta” z 1902 roku wiemy tylko tyle, ile opowiedział nam o nim Bolesław Lewicki. Pisze Rafał Syska, dyrektor Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi.