Kalejdoskop - artykuły | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
– Nie umiem powiedzieć, w którym momencie pisania scenariusza dzieją się rzeczy najważniejsze dla przyszłego filmu. Dziś w ogóle więcej mam pytań niż odpowiedzi i „nie wiem” jest głównym porządkiem, który organizuje moje życie – mówi reżyser Jan Jakub Kolski.

Złota maksyma Mariana Glinkowskiego, którą powtarzał po wielokroć, brzmiała: „Własnym głosem, o własnych sprawach i na własną odpowiedzialność”. Poszukiwał w teatrze realizacji tej idei, a gdy ją odnalazł, wybaczał potknięcia w inscenizacji. Kwestie formalne, których przecież pieczołowicie pilnował w swojej własnej pracy teatralnej, schodziły na dalszy plan wobec pewności, że teatr służy do czegoś więcej niż tylko do opowiadania historii. Pisze Anna Perek-Kowalska.
O wychodzeniu poza teatr, stosunku do drogi, jaką przeszedł Jerzy Grotowski i jego „metafizycznych” tekstów, o migotliwej relacji uczeń – mistrz, mówią w kontekście pracy nad ostatnią premierą Teatru Chorea, spektaklem „ja, bóg”, Tomasz Rodowicz i Joanna Chmielecka.
Dzięki rozwojowi technologii i dostępowi do darmowych tutoriali nauczyłam się obsługi programów związanych z motion designem, 3D, AR, VR. Dodałam do nich moją wiedzę niejawną zdobytą na uczelniach artystycznych i w ten sposób dysponuję narzędziami dającymi fantastyczne możliwości. Zawsze marzyłam o budowaniu całych środowisk, tworzeniu nowych światów, kreowaniu prac immersyjnych, w które odbiorca będzie „zanurzony”. Teraz wszystko, co sobie wyobrażam, jest w zasięgu ręki i jest to bardzo wyzwalające artystycznie.
2019 w telegraficznym skrócie: w Muzeum Sztuki Kuba Wandachowicz otwiera klub Konkret, nowe miejsce nie tylko na koncertowej mapie Łodzi; Coma żegna się z bajką i postanawia zawiesić działalność, a Piotr Rogucki skupia się na karierze solowej; multiinstrumentalista Suavas Lewy zostaje okradziony ze sprzętu muzycznego. Ale przede wszystkim ukazuje się ponad 20 godnych uwagi płyt, epek i singli łódzkich wykonawców, głównie niszowych, dlatego tym bardziej warto o nich pisać. Rok w muzyce podsumowuje Rafał Gawin.
– Korzystne byłoby uwolnienie się od „dyktatury” sztucznie nabijanych wskaźników. Frekwencja – OK, ale jako wynik autentycznego wejścia w miasto, któremu jesteśmy potrzebni. Bo istotna jest dla mnie legitymacja od uczestników. Nie jest to kwestia „komercyjności” oferty, tylko jej użyteczności społecznej – mówi Anna Ciszowska, dyrektor Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych w Łodzi.
Edukacja kulturowa powinna stymulować do tego, by każdy odważył się na swój własny sposób doświadczać sztuki i świata poza nią. Jej celem jest emancypacja każdego odbiorcy: jego chęci, potrzeb, gustu, autonomii i podmiotowości. Krótko mówiąc, celem edukacji kulturowej jest samodzielność. Pisze Leszek Karczewski, szef działu Edukacji Muzeum Sztuki w Łodzi.
Pokolenie ery internetu nauczyło się myśleć za pośrednictwem środków audiowizualnych. W ten sposób postrzega i wyraża siebie. To powszechna dostępność narzędzi cyfrowych skłania ludzi do permanentnego produkowania filmów.
Dziś na terenie Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, uratowanej po transformacji ustrojowej i powodzi tysiąclecia, ma siedzibę Centrum Technologii Audiowizualnych. Łódź nie miała takiego szczęścia. Ktoś kiedyś podjął decyzję o zamknięciu wytwórni na Łąkowej i zapamiętale niszczył resztkę dziedzictwa. Ktoś poszedł na bezrobocie, inny na rentę, jeszcze kolejny założył prywatne studio. Pamięć miejsca pozostała. Podobnie jak żal. Pisze RAFAŁ SYSKA.
– Kultura żydowska jest kulturą słuchania. Muzyka od zawsze stawiana była wyżej niż sztuki wizualne i obraz. Muzykę uważa się za najdoskonalszą, najgłębszą formę sztuki, bo jest najbardziej uwikłana w czas, tak jak proces naprawy świata – mówi rabin Łodzi DAWID SZYCHOWSKI.