Film | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
FELIETON. Marcel Łoziński – osiemdziesiąte urodziny. Tytuły, nagrody, fotografie, wspomnienia. W latach 70. i 80.jego twórczość była wyrazem postawy obywatelskiej i opozycyjnej, w stanie wojennym Łoziński realizował filmy dla drugiego obiegu. Pisze Łukasz Maciejewski.
RECENZJA. „Zielone korytarze”, najnowszy film Wytwórni Filmów Oświatowych , jest w znacznej mierze dziełem autorskim Łukasza Dębskiego. To zbiór mikrohistorii. Ich bohaterowie opowiadają o życiu w sąsiedztwie niewielkich rzek, które czasem nawet trudno odnaleźć na mapach. Te mikrohistorie wpisują się jednak w wielką narrację o relacjach człowieka i natury w czasach kryzysu klimatycznego, kiedy kres istnienia gatunku ludzkiego wydaje się prawdopodobny. Pisze Bogdan Sobieszek.
FILM. Rezydencja artystyczna w argentyńskiej Cordobie i vouchery o łącznej wartości 100 tys. zł na wykorzystanie studia i zaplecza do produkcji – te i inne nagrody można zdobyć podczas Animarkt Stop Motion Forum 2020 w Łodzi. To jedyne na świecie, branżowe wydarzenie poświęcone animacji poklatkowej. Kto z 15 finalistów do udziału w forum zdobędzie nagrody? Jest wśród nich Daria Kasheeva, nominowana w tym roku do Oscara za film "Daughter".
W lipcu pożegnaliśmy Jarosława Ostanówkę, przez całe zawodowe życie związanego z Wytwórnią Filmów Fabularnych w Łodzi. Jego rodzice osiedlili się tu w marcu 1945 po wyjeździe z radzieckiego już Wilna. Ojciec znalazł pracę w budującej się wytwórni przy Łąkowej jako konserwator w dziale zdjęciowym (kamery), potem w dziale dźwięku, nie dziwi zatem, że i czterej jego synowie związali się zawodowo z wytwórnią.
od 31 LIPCA 2020

Podcasty o Łodzi filmowej

Agata Gwizdała z Radia Łódź realizuje cykl 10 podcastów z okazji 75-lecia Łodzi filmowej. Jest już na półmetku, w piątek 31 lipca premiera 6. odcinka.
PUBLICYSTYKA. Widzowie nie wrócili do kin, które rząd pozwolił otworzyć 6 czerwca. Są przestraszeni. Nie chcą oglądać filmów w maseczkach. Nie mają czego oglądać, bo opóźniły się premiery. Ludzie wybrali ogródki restauracyjne albo po prostu wyjechali na wakacje. Według szacunków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w czerwcu polskie kina odwiedziło 92 tys. widzów. Rok wcześniej było ich 2,75 mln. Pisze Bogdan Sobieszek.
FELIETON. Urosła nam w ostatnich dekadach kolejna grupa wykluczonych. Nie są to ci, o których strapiona lewica najpierw zdążyła zapomnieć, a potem sobie przypomnieć, czyli dzieci z podwórek i seniorzy. Dla nich pęcznieją od frazesów liczne programy integrujące – zwykle jałowe, ale poddane kosztownym diagnozom zatroskanych socjolożek. Pisze Rafał Syska.
WARSZTATOWNIA. Usłyszałem kiedyś w radiu rozmowę z reżyserem, który powiedział, że robienie filmów to przygoda. Przygoda? To bardzo niepoważny powód. Bycie reżyserem to przede wszystkim problem wartości – mówi Andrzej Różycki, autor filmów o sztuce ludowej, wybitny fotograf, związany przed laty z grupami awangardowymi Zero 61 i Warsztat Formy Filmowej. Na wizytówce podpisuje się: „fotozof". Pisze Bogdan Sobieszek.
FELIETON. W czerwcowym wydaniu jednego z miesięczników felieton Jerzego Pilcha – mistrza tej formy. Pewnie ostatni jego tekst. Pisze o życiu, tworzeniu w czasie pandemii, o szpitalach, lekarzach. Czyli o sobie. Pisze Łukasz Maciejewski.
SERIAL. „W głębi lasu” to drugi polski serial na Netfliksie. Poleca go sam Harlan Coben, pisarz popularny, ale też autor książki, na podstawie której powstał scenariusz serialu. Sposób realizacji „W głębi lasu” pokazuje, ile nauczyli się polscy twórcy seriali od czasu emisji pierwszego odcinka „Klanu”. Jest dobrze, choć mogłoby być jeszcze lepiej. Pisze Paulina Ilska