Film | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
RECENZJA. Ten film zbliża się do Hitchcockowskiego ideału kina, które opowiada wyłącznie obrazami. Widz jest w stanie czerpać estetyczną satysfakcję z samego oglądania. Paradoksalnie „Ja teraz kłamię” Pawła Borowskiego dalekie jest od doskonałości. Głównie dlatego, że reżyser, sugeruje wyprawę w nieznane, obiecuje objawienie i wzniesienie się na wyższy poziom, i choć co chwila pyta: „czy jesteś gotowy na prawdę?”, to nie przekracza granic banału. Pisze Bogdan Sobieszek.
FELIETON. W dominującej dziś dyktaturze skrajnego egalitaryzmu największe szanse uzyskują wydarzenia ludyczne, masowe i sponsorowane przez browar, w których widz otrzymuje miraż uczestnictwa w artystycznie doniosłym evencie. Przychodzi na nie niepewnie, ale dostaje zmieloną papkę, przygotowaną na hamburgerowej bułce uproszczeń, podlanej keczupem patosu – pisze w cyklu "Maska Wadera" Rafał Syska.
Łączy polskich twórców animacji ze światem i świat z polskimi twórcami, artystów z producentami, producentów z dystrybutorami. Mowa o łódzkiej firmie Momakin. – Spoiwo – tak lubią mówić o sobie tworzące ją ekspertki. Pod wrażeniem lalek autorstwa łódzkich plastyków, które Momakin wysłał w świat byli Henry Selick czy Guillermo del Toro.
ROZMOWA. "Wiedziałem, że to materiał na film fabularny i że „Mistrza” może zagrać tylko jeden aktor. Pojechałem do Piotra Fronczewskiego z myślą, że jeśli zgodzi się zagrać, podejmę się realizacji filmu. Fronczewski uznał, że to rola dla niego, więc zaczęliśmy pisać" - mówi producent Jacek Gwizdała, który debiutuje właśnie pełnometrażową fabułą "Klecha". Rozmawia Mieczysław Kuźmicki. 
FELIETON. W maju gruchnęła wieść (oficjalnie jeszcze niepotwierdzona), że będą kręcić „Na srebrnym globie”. Poczułem ciarki na plecach. Mało bowiem który film był tak haniebnie zniszczony jak arcydzieło Andrzeja Żuławskiego. Pisze Rafał Syska.
FELIETON. Nieobecna albo obecna nie do końca. Taką ją pamiętam. Może nieobecność Ireny Kwiatkowskiej była stanem zarezerwowanym dla mędrców albo dla unikatów żyjących tak długo, że życie daje im prawo do widzenia wszystkiego głębiej, ciekawiej. Pisze Łukasz Maciejewski;
Rozpoczynają się zdjęcia do filmu w technologii VR (Virtual Reality) „Szepty” w reżyserii Jacka Nagłowskiego oraz Patryka Jordanowicza produkowanego przez łódzką firmę Centrala Film.
Film amerykańskiej reżyserki Marthy Coolidge, nakręcony w Łodzi, 12 lipca otworzy tegoroczną edycję Festiwalu Transatlantyk. Gośćmi Gali będą m.in. Martha Coolidge oraz odtwórca głównej roli męskiej Leo Suter.
Nie sposób było nie zauważyć, iż tuż obok gmachu Łódzkiego Domu Kultury nagrywany jest serial pod  tytułem „Ludzie i bogowie”. Ekipa filmowa energicznie pracowała na ulicy Moniuszki.
Ile festiwali filmowych odbywa się corocznie w Łodzi? Na pewno kilkanaście – jeśli weźmiemy pod uwagę cykliczność i słowo „festiwal” lub „przegląd” w nazwie oraz to, że organizowane są na miejscu.
  • Uwaga! Z powodu zagrożenia koronawirusem wydarzenia mogą być odwoływane. Proszę potwierdzać informacje u organizatorów.