Wiadomości | Kalejdoskop kulturalny regionu łódzkiego
Pierwszy w Polsce książkomat, czyli samoobsługową wypożyczalnię książek, w 2020 roku uruchomiła Biblioteka Miejska w Łodzi. Przypominająca paczkomat „Szuflandia” ulokowała się na rynku Manufaktury. Było to wówczas urządzenie prototypowe. Miało ułatwiać wypożyczanie książek w pandemii, a bibliotekarze zapowiadali, że kolejne pojawią się w Łodzi niebawem. Na razie nie przybył ani jeden, ale za to pojawiły się w innych miastach województwa.
NOWY NUMER. Fotografia w stopniu dotąd niespotykanym stała się powszechnym nośnikiem informacji i środkiem wyrazu. Dramatyczne obrazy wojny nigdy nie były tak dosadne i wszechobecne w przestrzeni publicznej jak te docierające do nas z Ukrainy, rejestrowane przez sprawców, ofiary, uczestników i świadków, czasem przez zawodowych fotoreporterów. Fotografowanie to – jak mówi Grzegorz Przyborek – „pewien sposób patrzenia na rzeczywistość”, kryje się w nim myśl, refleksja. Każdy musi ją odczytać po swojemu. Szczególną formą tej postawy wydaje się wizualny aktywizm i fotografia zaangażowana.
Comiesięczne spotkania w OFF Piotrkowskiej pod hasłem „Jak tworzyć modę na Łódź?” dotyczą obszarów, które mogą mieć wpływ na lepsze wykorzystanie potencjału miasta. Według Michała Stysia, prezesa OPG Property Professionals i pomysłodawcy debat, powinny one pomóc mieszkańcom Łodzi zauważyć, jak wiele miasto ma do zaoferowania. Spotkania pozwalają zaprezentować się miastu z jak najlepszej strony, pokazać jego historię, kulturę, tradycję…
Według statystyk od 12 do 14 procent polskiego społeczeństwa ma stałe lub czasowe orzeczenia o różnym stopniu niepełnosprawności. Liczba takich osób może się zmieniać, ale nie zmienia to faktu, że osoby z niepełnosprawnościami mogą być atrakcyjnym „targetem” dla instytucji kultury. A powinny one brać je pod uwagę choćby dlatego, że nakazuje im to ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Sprawdziliśmy w kilku instytucjach, czy są przygotowane na takich odbiorców.
Partycypacja stała się modna – na świecie już wiele dekad temu, w Polsce w XXI wieku. Oznacza włączenie obywateli w proces decydowania (przede wszystkim w wymiarze lokalnym) o sprawach, które dotyczą ich codziennego życia. Sama idea jest bardzo dobra. Problem pojawia się na poziomie realizacji. Władza, dokonując wrogiego przejęcia, szybko nauczyła się wykorzystywać partycypację do legitymizowania swoich poczynań, do rozmywania odpowiedzialności za nieudane decyzje. Ostatnim przykładem pozorowanego włączania obywateli w podejmowanie decyzji w Łodzi jest centralizacja miejskich domów kultury, przeprowadzona przy jednogłośnym sprzeciwie strony społecznej.
Analizą skutków i możliwych metod zapobiegania negatywnym rezultatom społecznym rozwoju i wdrażania systemów sztucznej inteligencji ma zająć się Grupa Robocza, którą zamierza powołać Jacek Nagłowski, reżyser filmowy, współprowadzący Pracownię VR/AR w Laboratorium Narracji Wizualnych działającym przy Szkole Filmowej w Łodzi. Reżyser jest ostatnio mocno zaangażowany w badanie relacji między człowiekiem i rozwijającą się w błyskawicznym tempie sztuczną inteligencją. W rozmowie opublikowanej na łamach kwietniowego „Kalejdoskopu” opowiadał o przygotowywanym przez siebie doświadczeniu VR pt.: „Conversations”.
Blisko dwa tysiące nowych książek zapełni w ciągu dwóch lat półki Gminnej Biblioteki Publicznej w Kleszczowie. Jednocześnie podobna liczba lektur zniknie z placówki, ale nie trafią one na makulaturę, lecz do czytelników.
Warsztaty twórcze z obszaru designu, aktywizacja mieszkańców Księżego Młyna, działalność naukowa, badawcza i edukacyjna z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu oraz wydarzenia dla dzieci, rodzin i seniorów – Akademickie Centrum Designu intensyfikuje działalność kulturalną i edukacyjną na Księżym Młynie.
Dwunastu laureatów stypendiów artystycznych Miasta Łodzi do końca 2023 roku przedstawi łodzianom koncerty, spektakle, wystawy czy projekty literackie.
Miejska Strefa Kultury w Łodzi działa już blisko półtora roku. Powstała 1 listopada 2021 przez połączenie pięciu miejskich domów kultury przy sprzeciwie pracowników i środowiska, po pozornych konsultacjach społecznych i rocznej batalii. Po drodze Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę Rady Miejskiej powołującą do życia MSK, a miasto złożyło wniosek o kasację tego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dziś wśród pracowników panuje poczucie, że to, co się dzieje w MSK, przerosło ich najgorsze obawy. Pisze Bogdan Sobieszek.